Glos24.pl
Zapraszamy na Festiwal Twórczości Dziecięcej SKRZAT 2012, który odbedzie się 31 maja w Wieliczc...
W dniach 26 oraz 27 maja 2012 roku odbędą się Obchody Jubileuszu 140 - lecia Ochotniczej Straży ...
Przegląd odbędzie się 20 maja 2012 r. w niedzielę o godzinie 14.00 – na estradzie za „Sztyga...
21.05 (poniedziałek) godz. 10.00. Dzień z Biblioteką. Spotkanie organizowane przez MBP Filia w In...
Otwarta 21 kwietnia br. sala sportowa w Sułkowicach-Łęgu uzupełniła ostatni wakujący obiekt pr...
W dniu 24 maja (czwartek) o godz. 17.00 Wadowickie Centrum Kultury zaprasza wszystkich zainteresowan...
26.04.2012r. około godz. 16.00 w Majkowicach (gm. Nowe Brzesko) proszowiccy policjanci zatrzymali m...
Komenda Wojewódzka Policji wraz z Gazetą Krakowską organizują nowatorski w skali kraju konkurs, ...
W Szpitalu Powiatowym w Limanowej zakończyła się kontrola NIK. Po otrzymaniu wystąpienia pokontr...
Limanowska Miejska Biblioteka Publiczna realizuje darmowe kurso-warsztaty komputerowe dla osób star...

Przyczytaj również

Komentarze (0)

Tu słowa „weź się w garść” nie zadziałają

Tu słowa „weź się w garść” nie zadziałają
Brak motywacji do działania, zaburzenia pamięci i koncentracji, kłopoty ze snem - często traktujemy te objawy jako wynik przemęczenia lub konsekwencję złych warunków atmosferycznych. Nie zdajemy sobie sprawy, że mogą być one związane z początkiem depresji…
Czym jest depresja i jak można pomóc osobie, która na nią cierpi, wyjaśnia lek. med. Katarzyna Marek, psychiatra z Oddziału Dziennego Leczenia Zaburzeń Emocji i Nastroju Kliniki Psychiatrii Dorosłych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
 
Czy depresja jest chorobą?

– Terminu „depresja” używamy często w języku potocznym dla określenia złego samopoczucia psychicznego, którego podstawowym objawem jest obniżenie nastroju, a to może być wynikiem trudnej, obciążającej daną osobę sytuacji zewnętrznej. W takich przypadkach trudno powiedzieć, że „depresja jest chorobą”. Natomiast w psychiatrii termin ten dotyczy określonych zaburzeń nastroju z zespołem towarzyszących im objawów, które są stanem chorobowym, wymagającym leczenia. 
 
W ostatnich latach słyszy się o niej coraz częściej. Czy to oznacza, że wcześniej nie było tylu przypadków osób, które cierpiałyby na depresję? 

– Z pewnością mamy w ostatnich latach do czynienia zarówno ze wzrostem liczby pacjentów, którzy zgłaszają się do leczenia z powodu depresji, jak i z częstszym rozpoznawaniem tego schorzenia przez lekarzy. Jest to spowodowane wieloma czynnikami – zarówno wzrostem zainteresowania problemem zaburzeń depresyjnych nie tylko wśród lekarzy (także innych niż psychiatria specjalności), ale i wiedzy na ten temat w całym społeczeństwie (wynikającej między innymi z różnych akcji prowadzonych w środkach masowego przekazu), jak i większą dostępnością lecznictwa psychiatrycznego, czy też rozszerzeniem kryteriów diagnostycznych dla tego schorzenia. Poza tym obserwujemy rzeczywistą, coraz większą w porównaniu z ubiegłymi latami, liczbę zachorowań na różnego rodzaju zaburzenia depresyjne, wynikającą m.in. z różnorodnych niekorzystnych czynników środowiskowych sprzyjających ich występowaniu. 
 
Czy można mówić o predyspozycjach do depresji? Czy jakieś czynniki osobowości mogą wpływać na to, że jedni są bardziej podatni na nią niż inni? 

– Predyspozycje do depresji mają osoby z małą odpornością na stres, dużą wrażliwością na bodźce, tendencją do reagowania lękiem i niepokojem, a także osoby z niskim poczuciem własnej wartości. 
 
Osoby w jakim wieku najczęściej zapadają na depresję? 

– W przypadku depresji w przebiegu choroby afektywnej dwubiegunowej początek choroby przypada na okres między 20. a 30. rokiem życia, w jednobiegunowej - najczęściej występuje w 4. lub 5. dekadzie życia. U pacjentów w podeszłym wieku zaburzenia depresyjne są najczęstszą przyczyną zgłaszania się po pomoc do psychiatry. Pierwszy epizod depresji może pojawić się nie tylko u osób dorosłych – możemy mieć z nim do czynienia także w okresie dojrzewania. 
 
Jakie są pierwsze objawy depresji? Czy trudno jest je zauważyć? 

– Często pierwszymi objawami, które zwiastują późniejsze wystąpienie depresji są zaburzenia snu (zwłaszcza wczesne budzenie się z niemożnością ponownego zaśnięcia), nieokreślony niepokój, niechęć do porannego wstawania, brak motywacji do działania, wycofywanie się z kontaktów towarzyskich, kłopoty z pamięcią i koncentracją uwagi. Może nietrudno je zauważyć, ale często chory sądzi, że są one naturalną konsekwencją przemęczenia, nadmiaru obowiązków zawodowych, czy też niekorzystnych zmian pogodowych. 
 
Czy jednakowy depresyjny nastrój utrzymuje się przez cały czas trwania choroby? Czy są momenty poprawy? 

– Nastrój pacjenta jest – zwłaszcza w pierwszym okresie choroby – przez cały czas obniżony i to niezależnie od okoliczności zewnętrznych. Potem, w trakcie leczenia następuje stopniowa poprawa, częściej zauważana najpierw przez otoczenie chorego niż przez niego samego.
 
Czy możliwe jest całkowite wyleczenie? 

– W przypadku pierwszego epizodu depresji trudno jest jednoznacznie określić rokowanie - u pewnej części pacjentów po zastosowanym leczeniu objawy całkowicie ustąpią i będzie to jedyny epizod chorobowy w ich życiu. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że stany te będą okresowo ponownie się pojawiać - będziemy mieli wtedy do czynienia z zaburzeniami depresyjnymi nawracającymi, czy też – jeśli będą występować również epizody maniakalne - z chorobą afektywną dwubiegunową. W tych przypadkach konieczne będzie wdrożenie odpowiedniego leczenia profilaktycznego. Między kolejnymi nawrotami choroby możliwe jest całkowite ustąpienie objawów i pełny powrót do dawnego stanu psychicznego i prawidłowego funkcjonowania społecznego. Nie u wszystkich jednak chorych będziemy mieli do czynienia z pełnymi remisjami – u niektórych pacjentów z zaburzeniami depresyjnymi nawracającymi mogą występować przewlekłe stany subdepresyjne, a u pacjentów z chorobą afektywną dwubiegunową – szybkie, naprzemienne zmiany faz. 
 
Czy pacjenci często udają się z tym problemem do lekarza, czy raczej bagatelizują swój stan? 

– Wprawdzie w ostatnich latach ciągle wzrasta liczba pacjentów podejmujących leczenie z powodu depresji (tak w warunkach szpitalnych, jak i ambulatoryjnych), nie znaczy to, że opieką specjalistyczną objęci są wszyscy chorzy, którzy tego potrzebowaliby. Może określenie „bagatelizują swój stan” nie jest najtrafniejsze w tym przypadku. Najczęściej nie zgłaszają się po pomoc do psychiatry ci pacjenci, u których depresja przebiega w nietypowy sposób, tzn. na pierwszym planie są inne niż obniżenie nastroju objawy zespołu depresyjnego, takie jak np. zaburzenia snu, bóle głowy, brak apetytu i związany z tym znaczny ubytek masy ciała. Jeśli tacy pacjenci zgłoszą się do lekarza, najczęściej jest to internista lub neurolog, który, gdy już wykona konieczne badania diagnostyczne, prawdopodobnie będzie miał kłopot z przekonaniem pacjenta, że specjalistą, u którego ten powinien podjąć leczenie, jest psychiatra. Chory ma przecież konkretne, płynące z ciała dolegliwości, a nawet, jeśli jest przy tym nieco przygnębiony, to uważa, że jest to wynikiem uciążliwości tych objawów.

Inna grupa chorych, którzy nie podejmują leczenia, to osoby w stanie ciężkiej depresji, które są głęboko przekonane, że i tak nic im nie pomoże. W tym drugim przypadku bardzo ważna rola w zmotywowaniu chorego do podjęcia leczenia i umożliwieniu mu kontaktu z psychiatrą przypada jego rodzinie. 
 
Jak bliscy mogą pomóc choremu na depresję? Co mu doradzać, a czego mu nie mówić? 

– Towarzyszenie choremu na depresję jest bardzo trudne dla jego bliskich – rodziny, przyjaciół, którzy bardzo chcieliby pomóc, ale nie wiedzą jak. Często czują się w związku z tym bezradni, a pacjent – osamotniony i niezrozumiany. Takie zdania, wypowiadane w celu pocieszenie chorego jak: „nie przejmuj się tak”, „inni mają jeszcze gorzej”, czy mające za zadanie zmobilizowanie go do aktywności „weź się w garść”, nie tylko nie przynoszą spodziewanego efektu, ale jeszcze potęgują w pacjencie poczucie, że nikt nie rozumie tego, co się z nim dzieje i że jest odbierany przez otoczenie jako ktoś leniwy, a nie chory. 

Sposób postępowania z chorym na depresję w dużej mierze zależy od stanu, w jakim pacjent aktualnie się znajduje – na początku, gdy objawy są bardzo nasilone najważniejsza jest sama obecność bliskich, okazywana przez nich życzliwość, wsparcie, zachęta do podjęcia, a następnie kontynuowania leczenia z jednoczesnym komunikowaniem choremu, że samemu wierzy się w pozytywny efekt terapii. Potem przychodzi kolej na ostrożne próby zachęcania pacjenta do podejmowania działań, oczywiście także stopniowane w zależności od jego stanu i wynikających z niego możliwości.
 
Czy skuteczne leczenie depresji musi odbywać się w szpitalu psychiatrycznym pod okiem lekarza psychiatry czy może wystarczy, gdy leczenie to będzie prowadził lekarz rodzinny?

– Wybór miejsca, w którym będzie prowadzone leczenie pacjenta cierpiącego na depresję zależy przede wszystkim od nasilenia objawów choroby – w przypadku ciężkich epizodów depresyjnych, zwłaszcza kiedy istnieje ryzyko podjęcia przez pacjenta próby samobójczej, konieczna jest hospitalizacja pacjenta w całodobowym oddziale psychiatrycznym. W przypadku umiarkowanego lub łagodnego stanu depresyjnego leczenie można prowadzić na oddziale dziennym, gdzie pacjent spędza 6-8 godzin w ciągu dnia, a następnie wraca do swojego domu lub też w warunkach ambulatoryjnych. W niektórych przypadkach pacjent może skorzystać z tzw. hospitalizacji domowej, kiedy to zespół leczący (lekarz, terapeuta, pielęgniarka) odwiedzają chorego w jego domu. 

O miejscu i sposobie leczenia pacjenta decyduje lekarz psychiatra po dokonaniu oceny aktualnego stanu pacjenta. Dobrze jest, jeśli pacjent i jego rodzina takiej ocenie zawierzą i zastosują się do zaleceń lekarskich, bo odwlekanie rozpoczęcia leczenia specjalistycznego, czy też różnego rodzaju próby niesienia pomocy „na własną rękę” są obarczone zbyt dużym ryzykiem. Lekarz rodzinny może odgrywać ważną rolę w terapii chorego na depresję, zwłaszcza jeżeli jest to ktoś, kogo pacjent obdarza dużym zaufaniem. Często to on jest pierwszą osobą, do której taki pacjent zwraca się po pomoc, która dokonuje wstępnej diagnozy i to jemu przypada zadanie zmotywowania chorego do podjęcia leczenia psychiatrycznego – czasami niełatwe.... 


 
Rozmawiała
 
Anna Piątkowska-Borek 
 
               
 
 
 
 

Komentarze Komentarze

Artykuł nie był jeszcze komentowany.

Napisz komentarz Napisz komentarz

Imię lub pseudonim
Proszę podać swoje imię lub pseudonim.
E-mail
Komentarz
Proszę napisać treść komentarza.
captcha
Przepisz kod z obrazka