---------- R E K L A M A ----------
Strona korzysta z plików "cookies" zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania/dostępu do plików "cookies" w Twojej przeglądarce.
Glos24.pl

[Usługa] To jest to czego szukasz!

Masz problem związany z brakiem pieniędzy? Potrzebujesz szybkiej i pewnej pożyczki nawet do 150 000 zł? Zrealizuj swój cel! Wejdź na www.extra-pozyczka.pl Z nami na pewno się uda!...

[Artykuł] Prokurator przyjrzy się ekranom

Do prokuratury rejonowej w Mielcu wpłynęło pisemne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa podczas budowy obwodnicy miasta. Prokuratura zbada, czy budowa ekranów dźwiękoszczelnych przy biegnącej lasami na wschód od miasta szosie…...

[Informacja] Bezpieczna droga do szkoły

Przez ostatnich kilka tygodni policjanci wydziału prewencji aktywnie realizują spotkania z dziećmi...

[Artykuł] Jaki węzeł?

Za dwa lata będziemy obchodzili 20-lecie narodzin decyzji otwierającej drogę do budowy węzła autostradowego Rudno przy A4....

[Informacja] Cywilizacja - plenerowe rzeźby Michała Batkiewicza

Do końca października na płycie pasażu przy chrzanowskim Miejskim Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji można obejrzeć niezwykłą wystawę, której autorem jest wybitny rzeźbiarz Michał Batkiewicz....

[Artykuł] Jest lepiej, niż w innych miastach na Śląsku

Rozmowa z Hanną Skoczylas, naczelnik wydziału Gospodarki Lokalowej UM Tychy....

[Informacja] XXXVII Harcerski Rajd „Powsinóg Beskidzkich”

Już po raz trzydziesty siódmy harcerze Hufca Ziemi Wadowickiej Związku Harcerstwa Polskiego spotkali się na turystycznym szlaku podczas Harcerskiego Rajdu Powsinóg Beskidzkich. Idea rajdu to przede wszystkich krzewienie wśród młodzieży zamiłowania…...

[Informacja] Cecko wylądował w Tarnowie

Tak, to prawda. Kosmici znowu mnie porwali. Poprosili o rzucenie kilku słów wyjaśnienia na wiatr, by tonący mógł się ich chwycić....

[Informacja] Talia pod nowym adresem: "Człapówki-Zakopane"

Jury XVIII Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii Talia, odbywającego się w dniach od 19 do 28 września 2014 roku w Teatrze im. Ludwika Solskiego w Tarnowie, obradujące w składzie: - Joanna Szczepkowska - Przewodnicząca - Dorota Segda - Andrzej Bart - Bartosz Szydłowski Po obejrzeniu dziewięciu przedstawień konkursowych jury postanowiło przyznać: Grand Prix w wysokości 15 tysięcy złotych oraz Statuetkę Talii Dla zespołu Teatru im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Zakopanem za spektakl…...

[Informacja] EKO – KLASY sprzątają świat…

„Sprzątanie świata – Polska” jest częścią międzynarodowej kampanii odbywającej się na całym świecie w trzeci weekend września. Polega na zbiorowym sprzątaniu śmieci zalegających poza miejscami przeznaczonymi do ich składowania. Tegoroczna…...

Przyczytaj również

Komentarze (45)

Sztuczna zastawka – szansa powrotu do normalnego życia

Sztuczna zastawka – szansa powrotu do normalnego życia
O wadach zastawek serca i ich implantacji mówi dr nauk med. Robert Sobczyński, specjalista kardiochirurg w Klinice Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II.
Co rozumiemy przez pojęcie zastawki serca?

– Zastawki serca to delikatne, kształtem zbliżone do koła lub elipsy struktury, o średnicy przekroju około trzech centymetrów, zbudowane z tkanki łącznej. Każda zastawka składa się z elementów ruchomych, jakimi są płatki zastawki oraz pierścienia, stanowiącego swego rodzaju elastyczny stelaż mocujący. W ujęciu anatomicznym i fizjologicznym serce człowieka posiada dwie pary zastawek, które umiejscowione są pomiędzy jamami serca oraz głównymi pniami naczyniowymi. Mówiąc najbardziej obrazowo lewa część serca posiada zastawkę dwudzielną, zwaną również mitralną, oddzielającą lewy przedsionek i lewą komorę oraz zastawkę aortalną, stanowiącą granicę między lewą komorą a aortą. Analogicznie strona prawa serca posiada drugą parę zastawek: zastawkę trójdzielną, znajdującą się między przedsionkiem prawym i komorą prawą oraz zastawkę płucną, umiejscowioną pomiędzy prawą komorą i pniem płucnym. Wymieniłem najpierw zastawki aortalną i mitralną, gdyż to one najczęściej ulegają uszkodzeniom wymagającym leczenia.

Jaka jest rola zastawek w organizmie?


– Zastawki, jak sugeruje to sama nazwa, zapewniają właściwy kierunek przepływu krwi w sercu. Jest to możliwe dzięki doskonałej synchronizacji skurczowo-rozkurczowej przedsionków i komór i wynikającej z tego różnicy ciśnień pomiędzy nimi. Zastawki otwierając się i zamykając powodują, że energia wytworzona przez serce jako pompę, otrzymuje właściwy wektor. Poprzez umożliwienie krwi swobodnego przepływu podczas gdy są otwarte i zapobiegając jej cofaniu w momencie zamknięcia, pozwalają na jej sprawne przemieszczanie i dotarcie do wszystkich tkanek organizmu. Biorąc pod uwagę fakt, że każdy cykl serca łączy się z otwarciem i zamknięciem płatków zastawki, a w ciągu całego życia człowieka każda z nich otwiera się i zamyka około trzech miliardów razy, te delikatne, niewielkie struktury w naszym sercu są swego rodzaju cudem bioinżynierii, w jaki obdarzyła nas natura.

Kiedy możemy mówić o wadach zastawek?

– Wady zastawek serca dzieli się na wrodzone i nabyte. Wady wrodzone wiążą się zwykle z nieprawidłową anatomią zastawki, zaburzeniami jej architektury. Zmiany dotyczą najczęściej innej niż prawidłowa ilości płatków, ich kształtu czy położenia względem siebie lub innych struktur serca. Część z tych wad powiązana jest z innymi nieprawidłowościami anatomicznymi serca, często wymagającymi interwencji tuż po urodzeniu, inne zaś występują jako wady izolowane i ujawniają się niekiedy dopiero w życiu dorosłym.

Drugą grupę stanowią wady nabyte zastawek serca. Ich przyczyną są najczęściej: choroba reumatyczna oraz procesy degeneracyjne. Do uszkodzenia zastawki może dojść również w przebiegu infekcyjnego zapalenia wsierdzia, zwanego endokarditem, choroby niedokrwiennej serca i zawału, nadciśnienia tętniczego, chorób tkanki łącznej, poszerzenia aorty lub jej rozwarstwienia, stosowania pewnych leków oraz w efekcie urazu.

W przebiegu tych chorób dochodzić może do dwojakiego rodzaju zaburzenia funkcji zastawki: zwężenia lub niedomykalności. Zwężenie (stenoza), czyli niepełne otwieranie się zastawki, jest wynikiem upośledzonej ruchomości płatków, ich pogrubieniem, sztywnością i co za tym idzie, zmniejszeniem powierzchni światła zastawki oraz utrudnieniem przepływu krwi przez nią. Niedomykalność natomiast to nieprawidłowe zamykanie się płatków zastawki, powodujące jej nieszczelność i przepływ wsteczny krwi. Często zwężenie i niedomykalność występują łącznie i wówczas mówimy o złożonej wadzie zastawki.

Czym te wady mogą się objawiać?

– Pierwszymi zwiastunami mogą być: spadek tolerancji wysiłku, określany przez pacjentów jako brak tchu i łatwe męczenie z towarzyszącym kołataniem serca, zawroty głowy, zasłabnięcia, bóle w klatce piersiowej czy omdlenia. W zależności od tego, która z zastawek jest uszkodzona oraz od stopnia uszkodzenia, objawy przybierają różną postać i nasilenie. W przypadku podejrzenia obecności wady serca należy wykonać badania obrazowe, wśród których rolę dominującą odgrywa obecnie coraz powszechniejsze badanie echokardiograficzne.

Jakie leczenie stosuje się w przypadku wad zastawek?

– Leczeniem z wyboru istotnych wad zastawkowych serca jest leczenie operacyjne, polegające na naprawie, czyli plastyce lub wymianie uszkodzonej zastawki. Naprawa dotyczy najczęściej zastawki mitralnej i polega na korekcji w zakresie płatków zastawki (walwulopalstyka) i/lub jej pierścienia (anuloplastyka). W przypadku zbyt zaawansowanych zmian konieczne bywa częściowe lub całkowite usunięcie zastawki i zastąpienie jej protezą. Obecnie stosuje się zastawki mechaniczne oraz biologiczne, z których oba rodzaje zostały zaprojektowane tak aby działać jak własna zastawka pacjenta i stanowią efekt wielu dekad prac nad użytymi w nich materiałami, biokopatybilnością i wytrzymałością mechaniczną.

Który rodzaj zastawki jest lepszy - mechaniczna czy biologiczna?

– To pytanie, z którym często spotykamy się w rozmowie pacjentami. Porównałbym je do odwiecznego problemu jaki silnik jest lepszy: diesla czy benzynowy. Szukanie analogii tylko z pozoru jest pozbawione sensu. Otóż zastawki mechaniczne pracują głośniej, choć obecnie stosowane są niesłyszalne dla otoczenia, a sami pacjenci mogą słyszeć je na początku, adoptując się do dźwięku, który jak wskazują badania, z czasem przestaje być zauważalny. Zastawki biologiczne natomiast pracują bezdźwięcznie, podobnie jak naturalne zastawki człowieka. Kolejna różnica to wytrzymałość. Żywotność zastawki mechanicznej jest praktycznie nieograniczona biorąc pod uwagę długość ludzkiego życia. Zbudowane są one z odpowiednich stopów metali oraz węgla pirolitycznego, materiałów stosowanych w technologiach kosmicznych. W związku z tym, poza sytuacjami wyjątkowymi zastawka taka nigdy nie wymaga ponownej wymiany. Trwałość zastawki biologicznej, która wykonana jest z odpowiednio preparowanych tkanek zwierzęcych, jest mniejsza i sięga 20 lat. Dlatego wszczepiając ją młodszym pacjentom, należy się liczyć z koniecznością reimplantacji. Jej przewagą nad zastawką mechaniczną jest brak konieczności stosowania leków „rozrzedzających” krew czyli antykoagulantów. Są to leki zapobiegające tworzeniu skrzeplin na zastawce. Choć obecnie prowadzone są prace nad zastawką mechaniczną nie wymagającą antykoagulacji, obecne modele wymagają jej stosowania dożywotnio.

Odpowiednią zastawkę wybiera się, biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, dobierając najwłaściwszy typ dla konkretnego pacjenta oraz po rozmowie z nim, dając choremu możliwość pełnego współdecydowania.       

Jak przebiega operacja?

– Operacja zastawki serca metodą klasyczną polega na otwarciu klatki piersiowej przez sternotomię czyli podłużne przecięcie mostka, podłączeniu krążenia pozaustrojowego zwanego także „sztucznym płuco-sercem”, co pozwala na zatrzymanie pracy serca, a następnie bezpieczną naprawę lub wymianę uszkodzonej zastawki. Metodę alternatywną stanowią wciąż rozwijane techniki mini-inwazyjne, w których dąży się do ograniczenia rozległości rany operacyjnej poprzez zmianę dostępu chirurgicznego i implantację zastawki lub jej naprawę przez cięcie boczne w przestrzeni międzyżebrowej lub tylko częściowe przecięcie mostka, czyli tzw. mini-sternotomię.  

W Klinice Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II przeprowadza się obecnie najwięcej operacji zastawkowych w Polsce. Liczba wykonywanych tego typu procedur sięga tysiąca rocznie. Stosowane są wszystkie aktualnie dostępne metody leczenia wad zastawkowych, wykorzystujące najnowsze technologie, włącznie z budzącymi duże nadzieje implantacjami zastawek bez otwierania klatki piersiowej.

Czego najczęściej obawiają się pacjenci przygotowujący się do zabiegu?

– W moim odczuciu największą obawą chorego, choć nie zawsze artykułowaną jest to, czy operacja się uda, w domyśle: „panie doktorze, czy ja się obudzę?” Operacje kardiochirurgiczne zaliczane są do grupy zabiegów najbardziej wymagających technicznie i skomplikowanych. Chorzy powinni mieć tego świadomość. Jednocześnie powinni wiedzieć, że nad ich bezpieczeństwem w każdej sekundzie operacji, ale również przed nią, jak i po niej czuwać będzie sztab wysoko wykwalifikowanych profesjonalistów. Chorzy odczuwają największy lęk zanim znajdą się na oddziale kardiochirurgii, ale gdy już tu są, rozmawiają z innymi chorymi oraz psychologami, rehabilitantami i lekarzami, a lęk ustępuje miejsca nadziei na szybkie wyleczenie.

Chorzy obawiają się także dolegliwości bólowych związanych z raną pooperacyjną. Jest dla nas szczególnie ważne, aby rozwiać wszelkie tego typu obawy. Chorzy prowadzeni są w sposób pozwalający zredukować do minimum ból pooperacyjny, co pomaga między innymi w prawidłowej rehabilitacji. Te starania zaowocowały uzyskaniem przez Klinikę Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II zaszczytnego tytułu: „SZPITAL BEZ BÓLU”.

Jak żyć ze sztuczną zastawką? Czy pacjent po implantacji musi diametralnie zmienić swój styl życia?


– Celem operacji jest nie tylko zatrzymanie choroby, ale też to, aby pacjent wrócił do pełni życia, aby jego jakość życia uległa poprawie. Większości chorym to się udaje. Wielu wraca do swoich pasji sportowych, pływania, jazdy na rowerze, żeglarstwa czy sportów zimowych. Pozwala im na to zarówno wzrastająca kondycja jak i poczucie pewności siebie.

Konieczne jest jednak przestrzeganie pewnych zasad. Jedną z nich jest systematyczne stosowanie leków. Po wszczepieniu zastawki mechanicznej, a czasem także biologicznej, konieczne jest zażywanie leków o działaniu przeciwkrzepliwym, tzw. antykoagulantów i monitorowanie ich działania za pomocą pewnych badań laboratoryjnych. Parametry krzepnięcia krwi powinny być utrzymywane w ściśle określonych zakresach, właściwych dla danego typu i położenia zastawki. Wszystkie szczegóły przekazuje lekarz odpowiedzialny za dalsze prowadzenie pacjenta. Przed planowanymi zabiegami dentystycznymi i innymi związanymi z naruszeniem ciągłości tkanek, należy poinformować lekarza mającego wykonać dany zabieg o stosowaniu antykoagulantów. Dodatkowo, aby zmniejszyć ryzyko infekcji związane na przykład z ekstrakcją zębów, należy taki zabieg wykonywać w osłonie antybiotykowej. Pacjent powinien nauczyć się dbania o własne zdrowie, unikania przeziębień czy urazów, a także nauczyć się obserwować swój organizm i zwracać uwagę na wszelkie zmiany takie jak wzrost wagi ciała, pojawiające się łatwiejsze męczenie czy nierówną pracę serca. Wszystkie niepokojące sygnały powinien zgłaszać swojemu lekarzowi prowadzącemu, który w razie konieczności zaleci dalsze badania.

To co w naszym odczuciu najważniejsze, to uświadomienie pacjentowi, że konieczność operacji serca nie jest tożsama z ograniczeniem dalszej aktywności życiowej, ale wręcz przeciwnie, stanowi szansę powrotu do normalnego i pełniejszego życia.     

Rozmawiała
Anna Piątkowska-Borek

Komentarze Komentarze

2014.09.01
19:37
Ewka napisał(-a):
2014.08.24
20:37
mariusz napisał(-a):
Mam 38 lat, 18 maja 2013 roku przeszedłem operację zastawki aortalnej oraz aorty wstępującej. zastawka została wymieniona na mechaniczną gdyż wykryto wadę w postaci niedomykalności (zastawka dwupłatkowa). Operacja bez powikłań, po operacji przez dwie doby gorączka najprawdopodobniej wskutek młodego wieku. Wadę zastawki wykryto przypadkiem podczas rutynowego badania, po czym konsultacje i decyzja o operacji. Operację przeprowadzono w Aninie, doktor operujący Pan Kołsut ( super człowiek i fachowiec). W 1 dobie po operacji stanąłem na nogi, druga doba mały spacer, 8 doba powrót do domu z żoną 2 godz autem. Chciałbym wszystkich którzy się boją bólu uspokoić nic nie boli, w szpitalu dostajemy silne leki przeciwbólowe, problem jest tylko ze snem. Po powrocie do domu nie wziąłem ani jednej tabletki przeciwbólowej. Na moment kiedy wróciłem do całkowitej sprawności fizycznej czekałem 2 miesiące.Czuję się świetnie tak jak przed operacją. Gdyby nie lekarstwa i cykanie pewnie bym zapomniał już o wszystkim. serdecznie pozdrawiam wszystkich przed i po operacji, wszystko będzie ok. Szczególne podziękowania i pozdrowienia dla dr Kołsuta i Pani Ani ze szpitala w Aninie. P.S. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania oczekujących i po operacji, mój adres Milek@poczta.onet.eu
2014.08.21
21:48
Paweł napisał(-a):
Witam. Prosze o wypowiedz osób z wszczepioną zastawką biologiczną, czy słyszycie czasami że ona potrafi też pracować głośniej, np. kładąc się do łóżka słyszycie jak bije wam serce głośniej niż normalnie czy czasami jest to normalne? z góry dzięki
2014.07.29
20:50
viola napisał(-a):
Moj brat ma miec jutro wszczepiona zastawke ma lat 67 chcialam zapytac ile trwa operacja i kiedy go wypisza do domu po ilu dniach od operacji.Pozdrawiam
2014.07.24
18:55
iga napisał(-a):
Moj serdeczny przyjaciel nie tak dawno miał operacje wymianę jednej zastawki i plastyke drugiej dokladnie we wtorek w tym tyg byl w spiaczce farmakologicznej do srody a dzis juz rozmawial przez telefon czy to dobry znak czy moze jeszcze byc roznie prosze o szczere wypowiedzi
2014.07.13
15:22
Tata miał tętniaka aorty, pęknięcie. Znalazł się w ostateczności w Miejskim Szpitalu w Poznaniu We środę 09.07.2014r. miał udaną operację. W piątek należało poprawić, jeszcze raz operacja. Stan ciężki, ale stabilny. Nie oddycha jeszcze samodzielnie. Bardzo proszę o dodatkową nadzieję, podpartą przykładami z życia.
2014.07.11
21:39
Paweł napisał(-a):
Witam Mam 36 lat ,czuję się świetnie ,pracuję .Dokładnie rok temu prawie umarłem-pękła mi aorta. Z Tarnowa na sygnale przewieźli mnie do Krakowa. Operował dr Filip.Miły ,troskliwy i kompetentny. Polecam.
2014.07.07
04:25
Agata napisał(-a):
Mojej mamie się nie udało, dzisiaj odeszła w 5 dobie po operacji zastawki. Smutek i ból jest ogromny....Poszła świadomie na zabieg, bardzo się bała i miała przeczucia , ze już nie wróci do nas, głośno o tym mówiła. Wada serca była duża i zabieg był konieczny według lekarzy. Po operacji pojwiły sie problemy z oddychaniem i podjęciem samodzielnej pracy przez serce, potem z niewydolnosci krążeniowej pojawiła się woda w płucach. dziś po ściągnięciu wody poczuła sie lepiej..., niestety nie na długo. Powiedziała mi dziaiaj, że gdyby wiedziała, że tyke się nacierpi to nie zgodziłaby się na zabieg , wolałaby umrzeć w domu...Ból rozrywa mi serce.
2014.06.27
22:51
Grzegorz napisał(-a):
Witam wszystkich.Jestem po operacji tetniaka wraz ze sztuczna zastawka 1/5 roku temu Docent Kapelak uratowal moje życie wraz z lekarzami ktorzy przeprowadzili udana operacje .Dziekuje całej załodze jak rowniez najbliszym obecnie mam 40 lat i Tykam pozdrawiam Wszystkich.:-)
2014.06.15
09:14
RUDE PRAVO napisał(-a):
a ja napiszę tak :) w 1970r zachorowałem na anginę która zmieniła całe moje życie , angina był przyczyną zapalenia mięśnia sercowego i tak od 1970 r moje życie było kardio :) jako dziecko byłem pod ciągła opieką lekarską i jako młody chłopak i jako dorosły mężczyzna zmieniałem się ja i moje serce ( serce dosłownie bo było inne niż inne serca w budowie , pracy i strukturze ) męczyłem się szybciej niż inni ale nigdy mi nie dokuczało bólem czy rytmem . A teraz sprawa najważniejsza lekarze kardiolodzy od zawsze mnie przygotowywali na to że kiedyś w przyszłości muszę się liczyć z wymianą mojego serca , czyli z tym żyłem od zawsze ale po parudziesięciu latach okazało się że moje serce dostosowało się do mnie a ja do niego :) w roku 2007 po kolejnej wizycie , Kardiolog zakomunikował mi z radością że zaczyna mi się zwężać zastawka czyli STENOZA ! nie byłem tym faktem uradowany ale cóż trzeba żyć dalej tym bardziej że zakomunikował mi że tym razem bez operacji się nie obejdzie ! Pytam kiedy a Pan Doktor spokojnie opowiedział jak przyjdzie na to czas to ja cię skieruję na kardiochirurgię i tak mięło 7 lat bez objaw i z powolną świadomością że trzeba będzie iść na operację :( i w 2014 roku w styczniu potoczyło się jak w podręczniku .. 3 stycznia konsultacje kardiochirurgiczne 5 lutego koronografia 12 marzec ponowne konsultacje kardiochirurgiczne i ustalenie terminu planowanej operacji na początek kwietnia ale po radosnych i owocnych rozmowach na usilną prośbę przesuniętych na po majówce :) i tak 6 maja stawiłem się w szpitalu , operacje zazwyczaj są na drugi dzień żeby nie stresować pobytem pacjentów w szpitalu a ja skorzystałem z gościnności jeden dzień dłużej i operację miałem 7 maja .. Teraz napiszę wam że do operacji przystępowałem bez żadnych stresów , obaw czy innych takich tam .. no przecież od dziecka od 1970 r byłem przygotowywany do czegoś takiego :) o godzinie 12 czyli w samo południe przyszli po mnie :) rozebrałem się i zawieźli mnie na sale operacyjną a tam nawet nie wiem kiedy odjechałem i napiszę wam jedno podobno NAJLEPSZE PRZESPAŁEM :). Przebudzenie nie było jakoś przyjemne a to ze względu na rurkę w tchawicy :( po jej dość nieprzyjemnych wyciągnięciu jedyny ból który odczuwałem to był ból gardła :)po iluś tam godzinach przerywanym snem przewieziono mnie ponownie na odział kardiochirurgi i tam dojrzewałem do tego żeby stanąć samodzielnie na nogi i tak po ok 24 godzinach od operacji pierwsza samodzielna wycieczka w asyście mojej żony do łazienki żeby się ogolić ( siusiu nie bo miałem cewnik który mi wyjęto na drugi dzień ) więc tak golenie nie sprawiało mi problemu ale się trochę zmęczyłem bo byłem słaby .. ale z każdym dniem czułem się o 100 % lepiej niż dnia poprzedniego i tak na kardiochirurgi gościłem przez tydzień , po tygodniu zasuwałem po oddziele jak Korzeniowski ( trochę mnie bolał mostek ale dało się wytrzymać ) 13 maja przeniesiono mnie ( jak się okazało do NIEBA ) czyli piętro wyżej na odział rehabilitacji kardiochirurgicznej i tak pod okiem rehabilitantów dochodziłem do olimpijskiej formy :) z każdym dniem czując się jak nigdy dotąd :) :) 29 maja dostałem wypis i powrót do kochanego domku i dopiero w domku się rozkleiłem że się udało .. dziś jest 14 czerwca .. czuje się bajecznie dobrze chodzę na spacery ( maratony po robię po 6 km dziennie ) jeżdżę na rowerze stacjonarnym dziennie 3 X po 30 minut zwiększając sobie obciążenie .. jednym słowem czuje się wspaniale nic mnie boli a jedynym mankamentem jest moje cykające serce :)) a teraz PODZIĘKOWANIA mojemu KARDIOLOGOWI PANU DOKTOROWI NOWICKIEMU za cierpliwość i fachowość , konsultantowi Panu DOKTOROWI KOWALIKOWI Z PUM za diagnozę i że dał się ubłagać na operację po majówce :) Panu DOKTOROWI WALIGÓRSKIEMU za to że jest jak BÓG daje życie za to że ja żyję i 1000 innych za pewną rękę , jednym słowem za WSZYSTKO , WIELKIE DZIĘKI PANU DOKTOROWI BRZEZIŃSKIEMU za cierpliwość i OGROMNE DZIĘKI NA KOLANACH wszystkim PANIOM PIELĘGNIARKOM z kardiochirurgi i z rehabilitacji DZIĘKI PANIOM SALOWYM I PANIOM CO ROZWOZIŁY JEDZENIE !I DZIĘKI REHABILITANTOM ZA JAZDĘ NA ROWERKACH I ROTORACH :))) A wszystko to miało miejsce w Szczecińskim szpitalu na Pomorzanach .. I na koniec napiszę tak .. NIE BÓJCIE SIĘ i na operację idźcie jak na bal :) a wszystkim kardio życzę zdrówka i długich wydolnych lat :))))
2014.06.12
20:34
Mona napisał(-a):
Mój mąż miał wczoraj wszczepioną zastawkę mechaniczną jest kierowcą ciężarówki za ile będzie mógł wrócić do pracy
2014.05.30
20:36
tomek napisał(-a):
Tętniak zatoki valsalvy oraz wymiana zastawki aortalnej na mechaniczną 17 lat temu w klinice krakowskiej. Ratował mnie Pan profesor Dziatkowiak. Dziś czuję się dobrze. mam 43 lata, Pracuję i staram się cieszyć każdym kolejnym dniem życia. Pozdrawiam wszystkich cykających.
2014.05.15
19:05
Staruszek napisał(-a):
Mam 77lat w czerwcu planowana wymiana zastawki aortalnej,jest w bardzo złym stanie módlcie się ze mna abym po operacji obudził się proszę....
2014.05.11
19:11
szukajaca napisał(-a):
Witam. Mam pytanie o koszty operacji prywatnej (zastawka aortalna) oraz gdzie najlepiej szukac pomocy. Potrzebna jest operacja na juz, objawy sa coraz wieksze i pogarsza sie stan zastawki. Pilnie szukam jakiegokolwiek kontaktu. Pozdrawiam i z gory dziekuje
2014.04.25
20:58
krysia napisał(-a):
2014.03.28
13:45
izabela napisał(-a):
ja jestem po operacji dwoch zastawek tj aortalnej i mitralnej ,Operacje mialam 12 lat temu,mam w tej chwili 60 lat i prosze mi wierzyc nie trzeba sie bać.!!!!
2014.03.18
08:22
anna napisał(-a):
Ja jestem po dwóch operacjach.Pierwsza to było wycięcie koarktacji aorty podobojczykowej,a za pół roku druga wymiana zastawki aortalnej i usunięcie tętniaka aorty wstępującej.Od operacji minęło 10 miesięcy,czuję się świetnie.Było wiele komplikacji,spędziłam w szpitalu 2 miesiące.Operował mnie dr.Wideńko w Rzeszowie.Pozdrawiam
2014.02.23
18:31
Matibog napisał(-a):
W 2012 roku w czasie ME w piłce nożnej miałem operacje wymiany zastawki aortalnej. Operacja odbyła się w Poznaniu u dr. Tomasza Poprawki. Tak jak we wcześniejszych wpisach po 48 godzinach zacząłem już chodzić a po 7 dniach od przyjęcia do szpitala, wypisali mnie do sanatorium. Teraz po dwóch latach czuję się świetnie, uprawiam sport wzłaszcza jazdę rowerem do pracy (12 km w jedną stronę). Biorę leki na krzepliwość oraz nadciśnienie. INR oscyluje pomiędzy 2,5 a 3,5. Mam 39 lat i myślałem, że świat dla mnie się skończył, ale zauważyłem, że w szpitalu są jeszcze gorsze przypadki niż moja zastawka. Dlatego teraz codziennie dziękuję Bogu za kolejny dzień życia i żyje dalej. Po ok. roku człowiek zapomina, że ma coś wstawione i żyje normalnie.
2014.02.10
20:14
Katjusza napisał(-a):
Miło widzieć, że nie jestem sama z moją nową cykającą koleżanką :)Operację miałam prawie 2 miesiące temu i to pocieszające, że piszecie o swoich doświadczeniach, które okazują się podobne do moich.Np zawroty głowy po operacji.Miałam już dwie operacje na otwartym sercu...mam przed sobą jeszcze sporo do zrobienia, lubię sport...mam pasje ale mam również obawy.Dzięki Wam czuję się pewniej i lepiej, że mogę robić to co lubię :) Pozdrawiam wszystkich cykających serdecznie, życzę idealnego INR i wspaniałego życia bo dostaliśmy je na nowo :)
2014.01.30
21:57
krystin napisał(-a):
Witam mam 45 lat przeszłam 2 operacje na otwartym sercu (1- Poznań 1973 r - doc. Lorkiewicz miałam- 5 lat )- 20 lat później na to samo tj. ubytek w przegrodzie między przedsiąkowej i po raz drugi zszycie tego samego przedsionka ( Kraków 1994r) Miałam 25 lat - Operację przeprowadzali Dziadkowiak i doc. Sadowski obecnie Prof. To ON własnymi rękoma dał mi nowe życie ,a nawet dwa gdyż po obu operacjach wyszłam za mąż i urodziłam zdrowego synka też w Krakowie na klinice ginekologiczno - położniczej na Kopernika -poród tj. cięcie cesarskie wykonywał śp . nie żyjący dr . Kalita pod nadzorem prof . Zdepskiego . Urodziłam bez wady serca zdrowego , ślicznego synka. W wieku 25 lat podczas 2 operacji wszczepiono mi rozrusznik serca - już mam trzeci.Wszystkie świetnie się sprawdziły każdy dał mi gwarancję 8 lat. . Miałam 2 kardiowersje , punkcje opłucnej .Rok temu wykonano mi dwukrotnie na onkologi w Brzozowie na podkarpaciu ( szpitala nie polecam ani personelu -to tylko na marginesie )operację guza piersi z podejrzeniem raka złośliwego. Na szczęście wynik histopatologiczny wykluczył raka )Wracając do spraw SERCOWYCH niestety impulsy które wysyła rozrusznik otwierają płatki zastawki i u mnie przez prawie 20 lat doszło do ciężkiej niedomykalności zastawki trójdzielnej w związku z powyższym czeka mnie kolejna TRZECIA operacja na otwartym sercu . Jestem przez 20 lat pacjentką kliniki kardiologi w Krakowie. Cudowną osobą dzięki, której to wszystko przeszłam była moja śp. mama i do dziś prowadzącą mnie kochana dla mnie pani profesor Tracz .Jestem świadoma co mnie czeka ale proszę o kontakt z osobami po tej operacji . Mój numer tel. 531408373. Na zakończenie pozdrawiam Wszystkich , którym nasze kochane serducho daje w kość i uważam , że i tak warto żyć .
2014.01.27
18:48
andzia30 napisał(-a):
Witam ja jestem juz 10lat po operacji zastawki aorytalnej,mechanicznej.bylam operowana w ochojcu u Pr. Bohenko.w obecnie mam 30lat ,jest wszystko dobrze proszę sie niczego nie bac,wszystko da sie przezyc.
2014.01.27
18:44
andzia napisał(-a):
andzia
2014.01.20
01:59
Elena napisał(-a):
A co bywa złe dla funkcjonowania układu krniwoośnego? Sercu nie służy właściwa dieta z duża ilością węglowodanf3w, soli i nasyconych kwasf3w tłuszczowych ( takie jakie są w tłuszczach zwierzecych). niedobre może być spożywanie jedzenia typu fast food. Dlaczego należy dbać o serce? I w jaki sposf3b? By chronić nasze serce trzeba walczyć z otyłością. Wzmożona aktywność fizyczna stanowi jeden z podstawowych elementow każdego programu odchudzającego. W leczeniu otyłości zaleca się wysiłki względnie małe np. 1 2h marszu, ale regularnie powtarzanych poprzez długi okres. Początkowo ćwiczenia powinny być prowadzone bez nadmiernego obciążania kolan, bioder i kręgosłupa (najlepiej basen) a ich intensywność powinna być zwiększana stopniowo. Intensywność ćwiczeń powinna uwzględniać wydolność krażeniowo oddechowa i sprawność ruchową a ich rodzaj powinien być akceptowany poprzez odchudzającą sie osobę i dostosowany do rozkladu dnia.
2014.01.19
09:07
Phil napisał(-a):
Ani nie zachwalałbym ani nie kkotyrywał bym produktu Pani teresa opaska. Nie mam zdania, gdyż do tej pory nie prf3bowałam. Żylaki to rf3wnież rf3wnież choroba układu krwionośnego. środki leczenia poprawiające funkcjonowanie żył zmniejszają m.in. uczucie ciężkości, obrzęki, pieczenie czy może kurcze nocne. Stosowanie pończoch o stopniowanym, wzrastającym ku gf3rze ucisku. Operacyjne usunięcie żylakf3w i podwiązanie niewydolnych żył zastosowane w odpowiednim momencie daje dobry i długotrwały efekt (także kosmetyczny). Na wczesnym etapie zabieg możliwy może być także poprzez kilkumilimetrowe nacięcia skf3ry. Ważny może być ruch: pracujące mieśnie nf3g napędzają krążenie żylne. Jak należy jeść i co pić by mieć mocne mięśnie sercowe?Kto może być narażony na kłopoty z sercem? Osoby z nierozpoznanym albo źle leczonym nadciśnieniem, palacze papierosf3w, ludzie otyli, cierpiący na cukrzycę, osoby ze nadto wysokim poziomem cholesterolu, nadużywający alkoholu, osoby mające bliskich krewnych, ktf3rzy przeszli zawał, udar albo chorują na cukrzycę, osoby w starszym wieku.
2014.01.06
20:06
Robo napisał(-a):
Witam,miałem zabieg 27,10,2013 roku.W dniu 6,11,2013 przeniesiono mnie piętro wyżej na rehabilitację gdzie przebywałem do 27,11,2013,i poszyłem do domu.Zabieg dotyczył wszczepienia protezy mechanicznej zastawki aortalnej,czyli cyk rzekł budzik do zegara.Zabieg był wykonany w Szczecinie na Pomorzanach.Wielkie dzięki całemu zespołowi operatorów oraz zespołowi pielęgniarek i pielęgniarzy. Jak się czuję,ano całkiem nieźle,tj czasami mam chwilowe zawroty głowy,prawie nie odczuwalne, są naprawdę chwilowe.Boli trochę klatka piersiowa,też nie mocno.Jem połowę tego co kiedyś,trzymam dietę lubię wino wytrawne i sobie nie odmówię,ale rozsądnie.Wskaźnik miałem ostatnio 2,54 jutro sprawdzę czy się utrzyma. A najważniejsze wyszyłem 27 Listopada a do pracy poszyłem 1,12,2013 roku,czyli parę dni po szpitalu.Pracuje a jestem na rencie czyli jestem portier ochroniarz [rencista]praca taka że wydanie kluczy od hal otwarcie szlabanu,etc.Może nie jest to rozsądna decyzja,ale wysiłek jest minimalny a czuje się dobrze miedzy ludźmi.Życzę wszystkim cykającym jak i sobie aby cykało wzorcowo w tym roku jak i wiele lat.Pozdrawiam
2013.10.28
09:56
elżbieta napisał(-a):
Witam mam 52 lata, jestem po operacji zastawki aortalnej minęło 5 miesięcy powrót do życia przy obecnej medycynie szybki mam aparat do mierzenia krzepliwości niestety w Polsce trzeba sobie go kupić ale warto jedynie co mi dokucza to nadal boli mnie ręka lewa i nie mogę jej uruchomić czy to normalne?Chodzę na rehabilitacje ale ból nie ustaje jest to męczące a lekarze twierdzą że to ustąpi ale kiedy?
2013.10.20
16:23
math078 napisał(-a):
witam.w 2009 roku przeszedlem operacje zastawki aortalnej.mam wstawiona mechaniczna.grunt to wlasciwe przygotowanie do operacji-utrzymanie wagi ciala ,sama operacja przebiega raczej bezproblemowo.problem stanowi natomiast higiena zycia tzn.unikanie alkoholu,dieta (nierestrykcyjna lecz trzymanie odpowiedniej wagi ciala),przyjmowanie lekow.to wbrew pozorom nie jest takie latwe, mozna sobie naprawde zaszkodzic bedac niezdyscyplinowanym.
2013.08.21
22:53
pawel napisał(-a):
moi drodzy mam wielką prosbę, ponieważ jestem \"szczesliwym\" posiadaczem glebokiej niedomykalnosci zastawaki trojdzielnej co spowodowalo ze moje prawe serce jest na granicy wydolonosci, wspoltowarzyszy mi nadcisnienie i przebyty zabieg zabiezpieczajacy tetniak aorty zstepujacej, proszę was o namiar na tel.komorkowy do dr.Sobczynskiego z kliniki Jana Pawła w Krakowie.dzwonilem wielokrotnie pod kilka numerow do kliniki ale bez skutku.mam 32lata i jest o co walczyć.zostawiam mail p_suminski@wp.pl tel.533 286 692 dziekuję
2013.07.16
22:03
Marek napisał(-a):
Mam 49 lat,jestem po diagnozie, zwapnienie zastawki aortalnej + niedomykalność mistralnej. Na 8 sierpnia mam wyznaczony termin operacji. Trzymajcie za mnie kciuki!
2013.06.19
21:24
olka napisał(-a):
Droga Paulino-cały powyzszy artykuł,daje odpowiedż na to pytanie.Dzisiaj taka operacja to juz rutyna-nawet tu w Polsce.Widziałam ludzi w roznym wieku i stanie-wszyscy polepszyli sobie życie,a nie inaczej.Łatwo nie jest- jak napisałam poprzednio-ale trzeba to zrobic-głowa do gory i naprzod-w koncu wedlug statystyk zostalo pani jeszcze z 20 lat zycia,wiec warto:)
2013.06.19
16:32
paulina napisał(-a):
Witam ! Chciałabym dowiedzieć się jakie są szanse na przeżycie takiej operacji gdy ma się 66lat ? Jest już troche schorowana i nie wiemy jak to bedzie ... Byłabym wdzięczna gdyby ktoś kto sie na tym zna mi odpisał :) dziekuję
2013.06.03
22:44
olka napisał(-a):
Witam wszystkich \"Tykających\" Operację miałam 26 marca.Została mi wymieniona zastawka aortalna na mechaniczną.Operacja trwała 6 godzin w klinice uniwersyteckiej w Ratisbonie(niemcy).Caly tydzien czułam sie fatalnie,a teraz po 2 miesiacach i leczeniu w specjalistycznym sanatorium mam nadal zawroty glowy.Ogolnie czuje sie dobrze i sama dozuje sobie Markumar-lek regulujacy krzepliwosc krwi.Dostalam do tego celu aparat podobny do tego jaki maja cukrzycy.Narazie jestem jeszcze na zwolnieni lekarskim,ale z kazdym dniem czuje sie lepiej.Pozdrawiam i zycze cierpliwosci-bo latwo nie jest.Olka
2013.05.01
21:52
artur napisał(-a):
witam mam 47 lat 23.04.2013 przeszedlem operacje wymiany zastawki aortalnej na mechniczna odbyla sie ona nie w polsce.po 36 codzinach stwialem pierwsze kroki.48 godzin po oporacji normalnie chodzilem 01.05.2013 zostalam wypisanyn ze szpitala jestem w domu nie odczuwam zadnych dolegliwosci.musze brac tylko dwa leki
2013.04.09
18:37
Ola napisał(-a):
MOj chlopak tez mial operacje niestety mamy z tego powodu duzo probemow!bardzo prosze zeby ktos z doswiadczeniem nam pomogl naprawde nie wiem jak mam juz mu pomagac! olaboguszewska@op.pl z gory dziekuje
2013.02.17
18:08
marcin31 napisał(-a):
Witam wszystkich . 21.01.2013 miałem operacje wymiany zastawki aortalnej na sztuczną . Obecnie dochodzę do siebie w senatorium , pobyt tu przedłużył się ponieważ między sercem a błoną ochronną zbierała się krew , więc tydzień musiałem spędzić w szpitalu . Najlepsze było to że bez znieczulenia zrobili mi dziurkę między żebrami ,pod pachą na wysokości sutka lewego i włożyli cienką niebieską i skręconą rurkę i zszyli ją ze skorą . Kawałek dalej dali grubszą rurkę i pojemnik o pojemności 200ml .W 5 dni zleciało 300 ml krwi i czegoś zółtego , dwa razy zmieniali pojemnik . Już nie wspomnę o endoskopi (rurka w przełyk i w odbyt) tyle dobrze ze narkoze dali . Zadaje sobie pytanie ile jeszcze czasu będę się męczył z tym dojściem do siębie.Chyba pokarało mnie za czyjeś grzechy .A najgorszy jest kaszel , dobrze że kichanie jakoś powstrzymuję , bo w przeciwnym razie to dopiero byłby koszmar . Najgorsze dni w moim życiu , ale cóż muszę jakoś to wytrzymać . Pozdrawiam wszystkich przed i po operacji .
2013.02.11
11:59
wanda napisał(-a):
W 2011 miałam operację wszczepienia sztucznej zastawki mitralnej i plastykę trójdzielnej . po operacji najgorszy był pierwszy tydz .Potem juz poszło jak z płatka. Czuję sie cudownie o niebo lepiej jak pięć lat przed.Jeżdz rowerem, pływam ,chodzę po górach ,podróżuje .Latem 2012 byłam w Egipcie.Cwiczę joge i robie wiele innych rzeczy ,dorabiam do renty.Mam 65 lat.Oczywiście pilnuje zaleceń lekarzy i robie badania ,jest ok .Jestem szczęśliwa ,dostałam drugie życie .Dziękuje lekarzowi ,który mnie operował w inst kardiologii w warszawskim Aninie.
2013.02.07
10:18
pacjent napisał(-a):
Witam, zastawkę mechaniczną aortalną wszczepiono mi przed 8-miu laty. Początkowo ustalono przeciek około zastawkowy (niewielki), teraz po kolejnych badaniach zmieniono diagnozę na przeciek przez zastawkowy - co mam teraz myśleć? Było by OK ale efektem jest powiększona komora serca. Czy to wada zastawki? Czy to się zdarza? Miał ktoś ten problem?
2013.01.09
15:47
celina napisał(-a):
witam mam 29 lat 2 lata temu pekła mi aorta miałam wstawiona zastawkę ,niestety 5 miesięcy temu miałam drugą operacje poniewaz moja arta była za duża do zastawki ,ogólnie czuje się dobrze,ale mam duże problemy z zawrotami głowy najcześciej robi mi się tak gdy wchodzę do sklepów
2013.01.09
12:02
celina napisał(-a):
wbk8
2012.07.01
23:25
ADK napisał(-a):
Cztery miesiące temu przeszedłem wymianę zastawki aortalnej /mechaniczna/ obecnie mam bardzo silne zawroty głowy ,bardzo szybko się męczę,mam kłopoty z utrzymaniem prawidłowego ciśnienia.Często bliski jestem utraty świadomości,nie umiem sobie z tym poradzic a lekarze tak na serio nie chcą się tym zająć.
2012.06.20
12:51
Rafti70 napisał(-a):
Mam 42 lata i przeszedłem operacje wymiany zastawki mitralnej na mechaniczną. Mija dwa miesiące i z dnia na dzień jest coraz lepiej . Ufam ,że dojde do całkowitej sprawności bo zamierzam jeszcze troche pożyć ?!!! Chciałbym jeszcze dodać ,że osoby które są przed podobnymi zabiegami powinny sie zdecydować .
2012.04.02
17:40
Janina napisał(-a):
Mam 64 lata .W lipcu 2011 wszczepiono mi w Ochojcu dwie zastawki mechaniczne/aortalną i mitralną/oraz założono rozrusznik i czuję się o niebo lepiej aniżeli przed operacją. IRN też mi skacze-kontroluję go ale się nie przejmuję.Nie żałuję chociaż też się bałam.Pozdrawiam.
2012.02.06
10:54
ryba napisał(-a):
zgodzę się z tym artykułem mam mechaniczną aortalną o sierpnia 2010 i wróciłem do dużo lepszej formy życia niż miałem przed operacją mam 28 lat.
2011.11.28
10:40
cd. napisał(-a):
Wszystko się zgadza. Ja chodzę 40 lat za sztuczną zastawką mitalną. Jestem pod kontrolą kardiologa. Mam 60 lat.
2011.07.29
20:18
teresa napisał(-a):
to wszystko sie zgadza.Mam sztuczna zastawke mitralna juz 30 lat i czuje sie dobrze.Jestem pod kontrola kardiochirurga.Rzeczywiscie robie wszystko jak rowniez uprawiam dzialkeo.Mam 66 lat i mam nadzieje ze ta zastawka wytrzyma jeszcze drugie 30 lat.

Napisz komentarz Napisz komentarz

Imię lub pseudonim
Proszę podać swoje imię lub pseudonim.
E-mail
Komentarz
Proszę napisać treść komentarza.
captcha
Przepisz kod z obrazka