Samotność, osamotnienie – mogą być początkiem depresji

Negatywne odczucia stanów obniżonego nastroju są subiektywne. Oznacza to, że nasze samopoczucie zależy od wielu czynników tkwiących w nas samych, prościej – w naszych głowach.
Ważne jest jak interpretujemy wszystko co nas otacza, poczynając od zjawisk natury, poprzez informacje medialne, do osobistych codziennych zdarzeń. To, jak postrzegamy nasze otoczenie, jak o nim myślimy, wywołuje w nas odpowiednie emocje, które z kolei, wyznaczają nasze reakcje, nasze zachowania.
Tak więc ważne jest jak o sobie myślimy: jaką mamy samoocenę, czy jesteśmy optymistami czy nie, czy w sytuacjach trudnych potrafimy skupić się na problemie czy na emocjach związanych z tym problemem, czy mamy dobre stosunki z ludźmi czy nie dbamy o nie, czy możemy liczyć na wsparcie osób i instytucji, czy jesteśmy wewnątrzsterowni? tzn. czy potrafimy korzystać ze swojego wewnętrznego dyrektora, który mówi, że prawie wszystko może zależeć od nas, a nie tylko od losu, czy mamy wiarę w ludzi, w siebie, a może także w Boga.
Tymczasem - każdy człowiek przeżywa w życiu gorsze chwile. Każdy czasem bywa samotny, także wtedy, kiedy jest wśród ludzi. Pędzimy-zabiegani codziennością nie mamy czasu na pozytywne relacje z bliskimi, zaniedbujemy przyjaciół, nie zauważamy tych, którzy mogą nas wesprzeć, nie chcemy ich angażować, bo przecież musimy być niezależni, nie chcemy nikogo obciążać. Nie chcemy także, żeby oni nas obciążali. Kontakty stają się powierzchowne; nie pamiętamy o rodzinnych uroczystościach, ograniczamy się do lakonicznych smsów nie dbając o to, co dzieje się z osobami, które je otrzymują. Wygodniej wysłać tekst, bo a nuż, rozmowa zobliguje nas do zaangażowania się w sprawy rozmówcy. Internet - zjawisko naszych czasów, pozwala na niezliczoną ilość kontaktów z ludźmi - sprawia jednocześnie, że są one powierzchowne. Zyskujemy na czasie komunikując się w każdej chwili i na każdą odległość – tracimy jednak na jakości tych relacji. Nawet wideorozmowa nie oddaje przecież całej atmosfery bezpośredniego spotkania.
Świadomość naszego wnętrza, nad którym postanowimy sobie, solidnie popracować, jest bardzo ważna, ponieważ pozwala wielowarstwowo spojrzeć na nasze funkcjonowanie. Warto więc zadbać o samoocenę i nie tylko rozpamiętywać obecną złą sytuację, ale odkryć w sobie własne, dobre cechy: zdolności, determinację, rzetelność, zwykłą przyzwoitość. Przypomnieć sobie dawne, udane rozwiązania różnych problemów, wypełnianie życiowych ról i wyzwań; np. rolę ucznia, pracownika, rodzica, partnera, małżonka, dziadka itp. Takie spojrzenie na samego siebie -z lotu ptaka, nie z poziomu płaza - pomoże łatwiej radzić sobie w każdej sytuacji trudnej i nie dopuścić do przedłużania stanu smutku, samotności i najważniejsze-depresji.
Nie jest to łatwy proces. Nie każdy potrafi sobie pomóc. Wtedy, kiedy jest niebezpieczeństwo, że stan obniżonego nastroju przedłuża się, pogłębia i zmierza ku depresji - bezwzględnie jest konieczna wizyta u psychiatry, do którego nie trzeba skierowania.
Osoby, które same sobie nie mogą pomóc z problemami samotności czy osamotnienia, powinny udać się do psychologa klinicznego, również poprzez wizytę u psychiatry, bez skierowania.
Szanowni Państwo! Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, więc z tej okazji życzę, żeby powyższe problemy nigdy Was nie dotknęły, a jeśli się zdarzą – żebyście Państwo znaleźli siłę, aby je przezwyciężyć. Może inspiracją będzie powyższy tekst. Bardzo serdecznie życzę Państwu sukcesów.
W moim prywatnym gabinecie - rencistom, osobom samotnym poświęcam szczególną uwagę. Serdecznie zapraszam.
JaNina Nowakowska
Psycholog kliniczny
Tel.12 4251611
Kom. 602 48 08 87
ninanowa@poczta.onet.pl
30-212 Kraków
ul. Królowej Jadwigi 182 A
Tak więc ważne jest jak o sobie myślimy: jaką mamy samoocenę, czy jesteśmy optymistami czy nie, czy w sytuacjach trudnych potrafimy skupić się na problemie czy na emocjach związanych z tym problemem, czy mamy dobre stosunki z ludźmi czy nie dbamy o nie, czy możemy liczyć na wsparcie osób i instytucji, czy jesteśmy wewnątrzsterowni? tzn. czy potrafimy korzystać ze swojego wewnętrznego dyrektora, który mówi, że prawie wszystko może zależeć od nas, a nie tylko od losu, czy mamy wiarę w ludzi, w siebie, a może także w Boga.
Tymczasem - każdy człowiek przeżywa w życiu gorsze chwile. Każdy czasem bywa samotny, także wtedy, kiedy jest wśród ludzi. Pędzimy-zabiegani codziennością nie mamy czasu na pozytywne relacje z bliskimi, zaniedbujemy przyjaciół, nie zauważamy tych, którzy mogą nas wesprzeć, nie chcemy ich angażować, bo przecież musimy być niezależni, nie chcemy nikogo obciążać. Nie chcemy także, żeby oni nas obciążali. Kontakty stają się powierzchowne; nie pamiętamy o rodzinnych uroczystościach, ograniczamy się do lakonicznych smsów nie dbając o to, co dzieje się z osobami, które je otrzymują. Wygodniej wysłać tekst, bo a nuż, rozmowa zobliguje nas do zaangażowania się w sprawy rozmówcy. Internet - zjawisko naszych czasów, pozwala na niezliczoną ilość kontaktów z ludźmi - sprawia jednocześnie, że są one powierzchowne. Zyskujemy na czasie komunikując się w każdej chwili i na każdą odległość – tracimy jednak na jakości tych relacji. Nawet wideorozmowa nie oddaje przecież całej atmosfery bezpośredniego spotkania.
Świadomość naszego wnętrza, nad którym postanowimy sobie, solidnie popracować, jest bardzo ważna, ponieważ pozwala wielowarstwowo spojrzeć na nasze funkcjonowanie. Warto więc zadbać o samoocenę i nie tylko rozpamiętywać obecną złą sytuację, ale odkryć w sobie własne, dobre cechy: zdolności, determinację, rzetelność, zwykłą przyzwoitość. Przypomnieć sobie dawne, udane rozwiązania różnych problemów, wypełnianie życiowych ról i wyzwań; np. rolę ucznia, pracownika, rodzica, partnera, małżonka, dziadka itp. Takie spojrzenie na samego siebie -z lotu ptaka, nie z poziomu płaza - pomoże łatwiej radzić sobie w każdej sytuacji trudnej i nie dopuścić do przedłużania stanu smutku, samotności i najważniejsze-depresji.
Nie jest to łatwy proces. Nie każdy potrafi sobie pomóc. Wtedy, kiedy jest niebezpieczeństwo, że stan obniżonego nastroju przedłuża się, pogłębia i zmierza ku depresji - bezwzględnie jest konieczna wizyta u psychiatry, do którego nie trzeba skierowania.
Osoby, które same sobie nie mogą pomóc z problemami samotności czy osamotnienia, powinny udać się do psychologa klinicznego, również poprzez wizytę u psychiatry, bez skierowania.
Szanowni Państwo! Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, więc z tej okazji życzę, żeby powyższe problemy nigdy Was nie dotknęły, a jeśli się zdarzą – żebyście Państwo znaleźli siłę, aby je przezwyciężyć. Może inspiracją będzie powyższy tekst. Bardzo serdecznie życzę Państwu sukcesów.
W moim prywatnym gabinecie - rencistom, osobom samotnym poświęcam szczególną uwagę. Serdecznie zapraszam.
JaNina Nowakowska
Psycholog kliniczny
Tel.12 4251611
Kom. 602 48 08 87
ninanowa@poczta.onet.pl
30-212 Kraków
ul. Królowej Jadwigi 182 A



(0)

Napisz komentarz