Komentarze (0)

Przez pomyłkę w obliczeniach cierpią niepełnosprawni

Przez pomyłkę w obliczeniach cierpią niepełnosprawni
Od dłuższego czasu mieszkańcy Domu Opieki Społecznej im. Św. Brata Alberta w Krakowie walczą o tramwaje niskopodłogowe na trasie Kapelanka – Centrum.
Niestety taki tabor tamtędy nie szybko pojedzie. Przystanki, chociaż zostały przebudowane, by spełniały oczekiwania osób mających problemy z poruszaniem się, nie są dostosowane do parametrów nowych tramwajów.

Mieszkańcy Domu Opieki Społecznej przy ul. Nowaczyńskiego 1 sami niejednokrotnie zgłaszali w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym, by na trasie Kapelanka – Centrum wprowadzono tramwaje niskopodłogowe. W tej sprawie w sierpniu 2007 skierowali także pismo do Pełnomocnika Prezydenta Miasta ds. Osób Niepełnosprawnych, Bogdana Dąsala pismo, w którym zwrócili się z prośbą o interwencję w tej sprawie.

W piśmie tym krótko nakreślili sytuację: „Po remontach przystanki zostały dostosowane dla pojazdów niskopodłogowych, ale niestety na tej trasie nie przewidziano takiego taboru. […] Taka sytuacja powoduje większą naszą izolację społeczną, gdyż wydostanie się do centrum środkami komunikacji miejskiej jest ponad siły wspomagających nas wolontariuszy.”

- Po tym jak pismo do mnie dotarło – informuje Bogdan Dąsal, - na jego podstawie, zwróciłem się do prezesa zarządu MPK, Juliana Pilszczka, z prośbą, by tabor niskopodłogowy na tej trasie kursował. Dostałem odpowiedź, z której wynikało, że większość autobusów, które tam kursują jest niskopodłogowych. MPK jednocześnie poinformowało o braku taboru niskopodłogowego tramwajowego, jednak, jak wynika z odpowiedzi, od 2008 roku miało go być zdecydowanie więcej.

Minęło półtora roku, a sytuacja się nie zmieniła. Niepełnosprawni z Domu Opieki Społecznej im. Św. Brata Alberta nadal mają problemy z dostaniem się do centrum Krakowa. Sporo mieszkających tam osób jeździ na wózkach inwalidzkich. Potrzebują pomocy opiekunów, by dostać się na przystanek, a tym bardziej, by wejść do autobusu, nie mówiąc już o tramwajach. Na tej trasie kursują wyłącznie tramwaje z wysoką podłogą. Z kolei, jeśli chodzi o autobusy, to są one zwykle przeładowane – w kierunku Kampusu UJ jeżdżą przecież tłumy studentów. 

- Wychodzimy na przystanek i to jest wielka niewiadoma, czy wsiądziemy, czy nie – opowiada Elżbieta Boduch, mieszkanka Domu Opieki Społecznej. - Albo przyjedzie autobus ze schodami, albo niskopodłogowy, który jest tak napchany, że nikt już nie da rady się przesunąć. Musimy więc czekać na kolejny i też nie wiadomo, jaka będzie sytuacja. Nie jest więc łatwo wsiąść, by dostać się do Centrum - dodaje.

Tymczasem na stronie internetowej MPK czytamy, że Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Krakowie to przedsiębiorstwo przyjazne niepełnosprawnym. Od wielu lat prowadzone są też inwestycje, które mają ułatwić poruszanie się tramwajami i autobusami osobom niepełnosprawnym. I rzeczywiście, po Krakowie jeździ już około 94 % nowych autobusów. A jak jest z tramwajami?

Owszem, przystanki tramwajowe na trasie Kapelanka – Centrum zostały przebudowane, jednak żaden nowy pojazd tamtędy nie kursuje. Dlaczego? - Na tej trasie, ze swojej strony, jak najbardziej moglibyśmy tramwaje niskopodłogowe wprowadzić – mówi Marek Gancarczyk, rzecznik MPK, - jednak jest to niemożliwe z przyczyn technologicznych. Perony są za wysoko, a drzwi, które w taborze niskopodłogowym otwierają się na zewnątrz, w takim przypadku, nie mogą się otworzyć.

Kto zatem odpowiada za zaistniały stan rzeczy? Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne twierdzi, że to organizator transportu, dawny ZDiK, był za to odpowiedzialny. - Ta modernizacja została przeprowadzona przez organizatora transportu – informuje Marek Gancarczyk, rzecznik MPK. - Nie przeprowadzono jej jednak tak, by w pełni odpowiadała parametrom tramwajów niskopodłogowych. Na pewno MPK brało udział przy opracowywaniu parametrów tych peronów. Ostateczna decyzja zapada jednak u organizatora transportu. Zarząd MPK oficjalnie nie podpisywał żadnych dokumentów.

Jacek Bartlewicz, rzecznik prasowy Zakładu Infrastruktury Komunalnej i Transportu z kolei podaje: - Perony na taką wysokość zostały jednak wybudowane na życzenie MPK. My byliśmy jedynie wykonawcą tej inwestycji.
Na dowód przedstawia pismo z 4 października 2002 roku, w którym MPK zwraca się z prośbą do ówczesnego Zarządu Dróg i Komunikacji o uwzględnienie w projekcie takich rozwiązań technicznych, które ułatwiłyby osobom niepełnosprawnym, o ograniczonej zdolności poruszania się, korzystanie z komunikacji zbiorowej. W dokumencie tym znajduje się zapis: „W ciągu ul. Kapelanka i ul. Brożka proponujemy zachowanie wydzielonego torowiska tramwajowego i wyposażenie wszystkich przystanków w wysokie perony, umożliwiające samodzielny wjazd osobom na wózkach inwalidzkich do tramwaju niskopodłogowego. Ponieważ wysokość podłogi przy wejściu do tramwaju typu NGT6 wynosi 29 cm, proponujemy przyjęcie wysokości peronu 27-28 cm ponad główką szyny.”

Niestety nie pomyślano, że drzwi w nowych niskopodłogowych tramwajach otwierają się wysuwając nieco na zewnątrz i obniżając. W związku z tym zabrakło 2-3 cm, by mogły się otworzyć na przystankach na wspomnianej trasie. Błąd był już zatem w fazie projektowej. Nie da się tego poprawić. Jak twierdzą specjaliści z ZIKiT, trzeba przebudować całość. Przez taką pomyłkę niepełnosprawni nie mogą jeździć tramwajami na Kapelankę.

Teraz na przebudowę nie ma pieniędzy. - W tym momencie nie możemy nic zrobić, nie dysponujemy żadnymi środkami, żeby to naprawić – mówi Jacek Bartlewicz, rzecznik prasowy ZIKiD. - Są przecież obostrzenia związane z rozdysponowaniem środków unijnych na tę inwestycję.

Niepełnosprawni, jak czekali na Kapelance na niskopodłogowy tramwaj, tak czekają nadal. A co najgorsze, nic nie wskazuje na to, by sytuacja w najbliższych miesiącach uległa zmianie. Niepełnosprawni nie mają się już do kogo zwrócić, gdyż i tak nic nie da się w tym momencie zrobić. Bogdan Dąsal, Pełnomocnik Prezydenta Miasta ds. Osób Niepełnosprawnych proponuje im złożenie kolejnego pisma do MPK. - Ja ze swojej strony podobne pismo także skieruję - mówi. - Jeśli trzeba będzie, zorganizuję też spotkanie w MPK, w którym mieszkańcy Domu Opieki będą mogli uczestniczyć.

Ale co to właściwie da? Żadne pismo poziomu peronów nie obniży. Przez takie niedopatrzenie niepełnosprawni jeszcze długo w niskopodłogowy tramwaj na Kapelance nie wsiądą. 

Anna Maria Piątkowska




Komentarze Komentarze

Artykuł nie był jeszcze komentowany.

Napisz komentarz Napisz komentarz

Imię lub pseudonim
Proszę podać swoje imię lub pseudonim.
E-mail
Komentarz
Proszę napisać treść komentarza.
captcha
Przepisz kod z obrazka