Glos24.pl
Zapraszamy na Festiwal Twórczości Dziecięcej SKRZAT 2012, który odbedzie się 31 maja w Wieliczc...
W dniach 26 oraz 27 maja 2012 roku odbędą się Obchody Jubileuszu 140 - lecia Ochotniczej Straży ...
Przegląd odbędzie się 20 maja 2012 r. w niedzielę o godzinie 14.00 – na estradzie za „Sztyga...
21.05 (poniedziałek) godz. 10.00. Dzień z Biblioteką. Spotkanie organizowane przez MBP Filia w In...
Otwarta 21 kwietnia br. sala sportowa w Sułkowicach-Łęgu uzupełniła ostatni wakujący obiekt pr...
W dniu 24 maja (czwartek) o godz. 17.00 Wadowickie Centrum Kultury zaprasza wszystkich zainteresowan...
26.04.2012r. około godz. 16.00 w Majkowicach (gm. Nowe Brzesko) proszowiccy policjanci zatrzymali m...
Komenda Wojewódzka Policji wraz z Gazetą Krakowską organizują nowatorski w skali kraju konkurs, ...
W Szpitalu Powiatowym w Limanowej zakończyła się kontrola NIK. Po otrzymaniu wystąpienia pokontr...
Limanowska Miejska Biblioteka Publiczna realizuje darmowe kurso-warsztaty komputerowe dla osób star...

Przyczytaj również

Komentarze (0)

Nowe serce

Nowe serce
O transplantacji serca rozmawiamy z dr n. med. Karolem Wierzbickim, Kierownikiem Zespołu Przeszczepów w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II.
Czy w Krakowie często wykonywane są operacje przeszczepienia serca?

Przeszczep serca wykonujemy wtedy, gdy jest dawca. Codziennie przez 24 godziny na dobę, nawet w święta, mamy możliwość wykonania przeszczepu, całe zaplecze jest w pogotowiu. Jeśli więc mamy dawcę, to w każdej chwili możemy wykonać operację wszczepienia serca. Dawców jest jednak mało. W tej chwili w Klinice Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii UJ CM, mieszczącej się w Szpitalu im. Jana Pawła II w Krakowie, która jest jedyną kliniką w regionie południowo-wschodnim zajmującą się przeszczepami serca, wykonujemy około kilku do kilkunastu transplantacji rocznie. W ostatnim miesiącu udało nam się wszczepić serce trojgu pacjentom, ale na przykład na początku tego roku nie mieliśmy żadnych dawców, których mogliśmy zaakceptować, więc nie mogliśmy wykonać transplantacji. Ośrodki przeszczepiające są trochę pod tym względem bezsilne i zależne od sytuacji.

Kto może być dawcą serca? Czy każde serce nadaje się do przeszczepu?

Dawcą serca jest osoba zmarła, u której stwierdzono śmierć mózgu lub śmierć, ale jednocześnie jest to osoba należąca do wyjątkowej grupy pacjentów, ponieważ mimo śmierci serce jeszcze funkcjonuje – nadal bije, nie zatrzymuje się, utrzymuje dobre ciśnienie krwi. Ważne jest też, by była to osoba mająca nie więcej niż pięćdziesiąt parę lat, która nie chorowała na serce, nie miała zawału, nie doszło u niej do choćby chwilowego zatrzymania serca. Takie serce możemy przeszczepić. Nie wymaga też ono dużego wsparcia lekami inotropowymi, wystarczą niewielkie dawki. Takich dawców serca jednak brakuje.

W tej chwili w Polsce spośród całej puli dawców 10-15 % to są dawcy serca. Połowa z nich to osoby, które zginęły wskutek różnych urazów, np. w wypadkach, a druga połowa to osoby zmarłe na skutek udarów mózgu, wylewów krwi mózgu, czy zatorów mózgu.

Czy wystarczy zgodność grup krwi dawcy i biorcy, by wykonać transplantację serca?

Praktycznie tylko grupa krwi musi się zgadzać. W przypadku serca nie oceniamy zgodności tkankowej (HLA), ponieważ nie ma na to czasu. Serce musimy przecież wszczepić w ciągu czterech godzin od pobrania, stąd też zgodności HLA, która musi być stwierdzona w przypadku przeszczepu nerek, się nie robi. Nerka może czekać kilkanaście godzin na przeszczep, ale serce tylko cztery.

Organizm chorego, któremu przeszczepiono serce, może próbować ten nowy organ odrzucić. Czy można to kontrolować?

Z reakcją odrzucania w tym momencie bardzo dobrze sobie radzimy. Nie jest ona już dla nas największym wrogiem, ponieważ pacjentowi podawane są silne leki, które pozwalają nam kontrolować reakcję odrzucania.
Boimy się natomiast innych rzeczy, a mianowicie: że u biorcy, czekającego na przeszczep, rozwinęła się wczesna niewydolność nerek, niewydolność wątroby, pojawiło się nadciśnienie płucne, czy infekcja. W takich przypadkach nie możemy w danym momencie, a czasem i w ogóle wykonać przeszczepu. To dla nas jest teraz duży problem.

Jak długo pacjent czeka na przeszczep serca?

Trudno powiedzieć. W tej chwili w Polsce przeszczepy serca są wykonywane w pierwszej w grupie pilnych biorców. Z uwagi na brak dawców przeszczepów serca wykonuje się mało, około 60-80 rocznie, a na serce czeka 2-3 razy więcej osób, powstała więc grupa pacjentów już tak schorowanych, że wymagają oni stałego wspomagania serca - albo układami mechanicznymi, albo dożylnym wlewem leków wspomagających pracę serca. Są to właśnie tzw. pacjenci pilni, którym serce przeszczepiane jest w pierwszej kolejności, jeśli oczywiście znajdzie się dawca.

Czas oczekiwania jest też różny w obrębie samej tej grupy „pilnych”. Między innymi zależy to od grupy krwi. Miałem na przykład pacjenta, który czekał na serce kilka dni, ale mam i takiego, który czeka już od lutego, mając status pilnego biorcy.

Kilka miesięcy temu leciał Pan po serce dla Zuzi, dwuletniej pacjentki Kardiochirurgii Dziecięcej w Prokocimiu. Czy takie przypadki zdarzają się często?

To był wyjątkowy przeszczep. Przeszczepy tak małych serc zdarzają się bardzo rzadko. W Krakowie Zuzia była najmłodszą pacjentką, która dostała nowe serce. Mieliśmy wcześniej kilka przypadków dzieci, ale były to dzieci kilkuletnie – starsze od Zuzi i kilkunastolatki.

Jak długo trwa rehabilitacja pacjenta po przeszczepie serca?

Zwykle około miesiąca. W tym czasie robimy dwie biopsje serca – w dziesiątej dobie i po miesiącu od operacji. Jeśli wyniki są dobre, to pacjent wychodzi do domu. Muszę powiedzieć, że na ostatnie osiem przeszczepów, które zrobiliśmy, wszyscy pacjenci żyją i są w dobrym stanie. Większość już wyszła do domu, a dwóch jeszcze jest w szpitalu, ponieważ operację mieli dopiero dwa tygodnie temu. Ale już chodzą, a frakcję wyrzutową serca mają powyżej 60%, wcześniej mieli 15%. Tak więc poprawa jest znaczna. 

Czy ci pacjenci wracają do pełni sił?

Mam koleżankę po przeszczepie serca, która jeździ z mężem na lodowiec na narty. Wcześniej natomiast była umierająca. Mam też pacjenta w wieku powyżej sześćdziesięciu lat, który po przeszczepie zdobył w Finlandii mistrzostwo w narciarstwie, wyśmienicie jeździ na nartach i ja sam nie mogę go dogonić, chociaż uważam, że dobrze jeżdżę.
Najważniejsze jest to, żeby pacjenci o siebie dbali - by nie palili papierosów, nie nadużywali alkoholu i przede wszystkim, żeby regularnie zażywali leki, a nie próbowali oszukać nas i siebie. Zdarza się czasem, że pacjent nie weźmie raz czy dwa razy leków, a potem przed wizytą bierze od razu trzy dawki i myśli, że lekarz nie zauważy. A tu efekt jest zupełnie odwrotny – może dojść do uszkodzenia nerek, a nawet może rozpocząć się reakcja odrzucania. Mówię więc pacjentom po przeszczepie: „Ma Pan/Pani nowe, dobre serce, więc tak jak będzie Pan o nie dbał, tak długo będzie Pan żył.”

Jak wygląda praca Zespołu Przeszczepów?

W Zespole Przeszczepów pracuję od 1998 roku, od dwóch lat jestem natomiast kierownikiem tego zespołu. Nigdy nie wiem, kiedy będzie trzeba jechać lub lecieć po serce. Kładę się spać i nie wiem, czy za parę godzin nie będę np. w samolocie do Szczecina czy Warszawy. Presja jest wielka.
Kiedy pojawi się dawca, dzwoni koordynator. Musimy po konsultacji ustalić, czy to serce nadaje się do przeszczepienia. Gdy je zaakceptujemy, to wybieramy biorcę spośród biorców pilnych. Jeśli nie ma tam pacjenta z taką grupą krwi jak dawca, to wybieramy pacjenta z listy elektywnej. Wtedy informujemy Poltransplant, że akceptujemy serce, mamy biorcę i będziemy wykonywać przeszczep. Następnie Poltransplant, po porozumieniu się z innymi zespołami pobierającymi, ustala godzinę pobrania. Zwykle są to bowiem pobrania wielonarządowe - przyjeżdża nawet pięć zespołów, np. zespół pobierający wątrobę, nerki, trzustkę, płuca, serce. Ważne jest więc skoordynowanie tych wszystkich pobrań w jednym czasie.

Gdy jest już ustalona godzina, musimy zorganizować transport. Jeśli serce znajduje się niedaleko Krakowa, to tak do 200 km jeździmy samochodem. Jeśli jest dalej – lecimy samolotem lub helikopterem. W Polsce praktycznie wszędzie jesteśmy w stanie dotrzeć, nawet do najodleglejszego zakątka. Bardzo pomaga nam w tym wojsko – 13. Eskadra Lotnictwa Transportowego w Krakowie, która zupełnie nieodpłatnie wykonuje loty. Dzięki temu możemy dotrzeć i wylądować nawet tam, gdzie zwykły samolot nie może lądować. Lądujemy na lotniskach wojskowych, które znajdują się nawet w takich miejscowościach, w których innych lotnisk nie ma. Czasem są to też loty łączone – najpierw lecimy samolotem, a dalej helikopterem. Trzeba działać, jak najszybciej.

Ile osób jest zaangażowanych w przeszczepienie jednego serca?

Kiedyś chciałem to policzyć, ale przy pięćdziesięciu osobach już się pogubiłem. Naprawdę jest to cały sztab ludzi – koordynatorzy, lekarze opiekujących się dawcą serca, piloci, kierowcy, chirurdzy pobierający serce, instrumentariuszki, anestezjolog, kardiochirurdzy wykonujący operację wszczepienia serca itd. Kiedyś w ciągu jednej nocy miałem około sześćdziesięciu odebranych i wykonanych połączeń telefonicznych.

W czym przechowywane jest serce podczas transportu?

Serce przechowywane jest w specjalnym termosie utrzymującym niską temperaturę. Ponadto znajduje się ono w worku z płynem kardioplegicznym, następnie ten worek zanurzony jest w drugim, wypełnionym zimną solą fizjologiczną, a ten z kolei, dla bezpieczeństwa, także w trzecim worku, również z solą fizjologiczną. Serce jest więc transportowane w dość niskiej temperaturze, około 8-10°C.

O co najbardziej Pan się martwi, lecąc po serce?

Żeby nic nie uszkodzić podczas pobierania organu i żeby to serce po przeszczepie zaczęło bić. Bardzo ważna jest jego ocena tuż przed pobraniem, dlatego zwykle sam po nie latam. Potem biorę też udział w operacji – pomagam przy transplantacji, czasem mogę sam wszczepić serce, dlatego uważam, że gdy sam obejrzę i ocenię serce, to potem będę wiedział najlepiej, co wszczepiam.

Co dla Pana jest najcenniejsze w tej pracy?

Żeby pacjent po przeszczepie przeżył!!

Rozmawiała
Anna Piątkowska-Borek




Komentarze Komentarze

Artykuł nie był jeszcze komentowany.

Napisz komentarz Napisz komentarz

Imię lub pseudonim
Proszę podać swoje imię lub pseudonim.
E-mail
Komentarz
Proszę napisać treść komentarza.
captcha
Przepisz kod z obrazka