Ile lat ma nasza skóra?

Czasem gdy na ulicy spotykamy koleżankę, która urodziła się w tym samym roku co my, jesteśmy zaskoczeni, że w ogóle nie widać po niej upływu czasu. Myślimy, że to niesprawiedliwe. Dlaczego dla niej czas się zatrzymał? Dlaczego ona nie ma tylu zmarszczek co my? Dlaczego wygląda młodziej?
Czy po stanie naszej skóry można ocenić, ile mamy lat? Oczywiście, nie zawsze. Dzisiaj dążymy do tego, żeby na podstawie naszego wyglądu nie można było powiedzieć, ile mamy lat. Wiek biologiczny powinien być bowiem dużo niższy niż wiek chronologiczny. Do tego też dąży cała dermatologia estetyczna, kosmetologia, a nawet dietetyka.
Na stan naszej skóry wpływa mnóstwo czynników. Niestety, w znacznej mierze genetyka. Należy jednak podkreślić, że w wielu przypadkach sami możemy znacząco wpłynąć na stan naszej skóry, stosując odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne i przestrzegając pewnych zasad.
Po pierwsze – unikanie palenia papierosów. Palacze i niepalacze mają zupełnie inny wygląd skóry. Skóra palacza ma bowiem bardzo wiele cech fotostarzenia, ponieważ nikotyna i dym papierosowy przyspieszają procesy starzenia chronologicznego skóry. Oczywiście nie służy to naszej urodzie… Prawda jest taka – obiektywnie skóra palacza starzeje się inaczej – dużo szybciej i w sposób brzydszy niż skóra osoby niepalącej.
Po drugie – unikanie słońca. Udowodniono, że słońce, tak samo jak dym papierosowy, przyczynia się do przyspieszenia procesu starzenia się skóry. Dlatego też, aby tego uniknąć i jak najdłużej zachować młody wygląd, powinniśmy unikać nadmiernej ekspozycji na słońce.
Oczywiście słońce daje też wiele dobrodziejstw. Letnie spacery na świeżym powietrzu są jak najbardziej wskazane – słońce dostarcza przecież organizmowi niezbędnej witaminy D3, jak i wielu innych korzystnych dla zdrowia substancji. Podczas nich należy jednak odpowiednio chronić skórę. Wszystko powinniśmy bowiem robić z umiarem, zachowując zdrowy rozsądek. Ostre sesje słoneczne, tzw. „pieczenie się” na słońcu codziennie przez kilka dni z rzędu z pewnością nie służy naszej skórze. Wręcz przeciwnie - jest bardzo niezdrowe. Należy tu też zaznaczyć, że osoby z jasną karnacją powinny spędzać jeszcze mniej czasu, wystawiając skórę na działanie promieni słonecznych, niż osoby z ciemną karnacją.
Po trzecie – nawilżanie skóry, zarówno od zewnątrz (stosowanie kremów nawilżających), jak i od wewnątrz (picie codziennie odpowiedniej ilości wody).
Po czwarte – o ile to możliwe, unikanie stresu. Nadmierny stres odbija się na stanie naszej skóry – staje się ona ziemista i sucha. Do tego dochodzą wywołane w pewnej mierze stresem choroby skóry, jak łuszczyca, egzema, łojotok skóry lub trądzik, a nawet wypadanie włosów, zniekształcenie lub łamliwość paznokci, pokrzywki, opryszczki, półpasiec, nasilenie alergii, swędzenie skóry.
Na stan naszej skóry wpływa mnóstwo czynników. Niestety, w znacznej mierze genetyka. Należy jednak podkreślić, że w wielu przypadkach sami możemy znacząco wpłynąć na stan naszej skóry, stosując odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne i przestrzegając pewnych zasad.
Po pierwsze – unikanie palenia papierosów. Palacze i niepalacze mają zupełnie inny wygląd skóry. Skóra palacza ma bowiem bardzo wiele cech fotostarzenia, ponieważ nikotyna i dym papierosowy przyspieszają procesy starzenia chronologicznego skóry. Oczywiście nie służy to naszej urodzie… Prawda jest taka – obiektywnie skóra palacza starzeje się inaczej – dużo szybciej i w sposób brzydszy niż skóra osoby niepalącej.
Po drugie – unikanie słońca. Udowodniono, że słońce, tak samo jak dym papierosowy, przyczynia się do przyspieszenia procesu starzenia się skóry. Dlatego też, aby tego uniknąć i jak najdłużej zachować młody wygląd, powinniśmy unikać nadmiernej ekspozycji na słońce.
Oczywiście słońce daje też wiele dobrodziejstw. Letnie spacery na świeżym powietrzu są jak najbardziej wskazane – słońce dostarcza przecież organizmowi niezbędnej witaminy D3, jak i wielu innych korzystnych dla zdrowia substancji. Podczas nich należy jednak odpowiednio chronić skórę. Wszystko powinniśmy bowiem robić z umiarem, zachowując zdrowy rozsądek. Ostre sesje słoneczne, tzw. „pieczenie się” na słońcu codziennie przez kilka dni z rzędu z pewnością nie służy naszej skórze. Wręcz przeciwnie - jest bardzo niezdrowe. Należy tu też zaznaczyć, że osoby z jasną karnacją powinny spędzać jeszcze mniej czasu, wystawiając skórę na działanie promieni słonecznych, niż osoby z ciemną karnacją.
Po trzecie – nawilżanie skóry, zarówno od zewnątrz (stosowanie kremów nawilżających), jak i od wewnątrz (picie codziennie odpowiedniej ilości wody).
Po czwarte – o ile to możliwe, unikanie stresu. Nadmierny stres odbija się na stanie naszej skóry – staje się ona ziemista i sucha. Do tego dochodzą wywołane w pewnej mierze stresem choroby skóry, jak łuszczyca, egzema, łojotok skóry lub trądzik, a nawet wypadanie włosów, zniekształcenie lub łamliwość paznokci, pokrzywki, opryszczki, półpasiec, nasilenie alergii, swędzenie skóry.



(2)

Napisz komentarz