Czy dziecko które idzie do przedszkola musi chorować?

Panuje dość powszechne przekonanie, że posłanie dziecka do przedszkola wiąże się nieuchronnie z pasmem chorób.
Przekonanie to znajduje swoje potwierdzenie w świadectwach wielu rodziców, którzy zeznają, że ich dziecko w ogóle nie chorowało dopóki nie zaczęło uczęszczać do przedszkola. Co więcej, podobne zdanie ma wielu lekarzy pierwszego kontaktu, także pediatrów. Stąd wiele osób decyduje się na odroczenie decyzji związanych z posłaniem dziecka do przedszkola, albo całkowicie rezygnuje z usług placówki. Przyszedł kolejny wrzesień – warto podjąć temat. Czy rzeczywiście rodzice przedszkolaków powinni się martwić?
Na początek kilka faktów. Warto się zastanowić czy „chorować” dla każdego znaczy to samo. Wg danych różnych autorów dziecko w wieku przedszkolnym może przebyć od 6 do 10 infekcji górnych dróg oddechowych w ciągu roku, niezależnie od tego, czy uczęszcza do jakiejś placówki wychowawczej.
To oznacza, że co najmniej raz na dwa miesiące może mieć objawy typowe dla wirusowej infekcji nosogardła (katar, kaszel, ból gardła, gorączka). Jeszcze raz podkreślmy, że chodzi o błahe zakażenia górnych dróg oddechowych, które nie trwają długo i nie wymagają hospitalizacji. Zwykle również infekcje te udaje się opanować bez potrzeby włączania antybiotyku. Powyższe informacje oraz kolejne dotyczą oczywiście przeciętnego dziecka w wieku przedszkolnym, nie chorującego przewlekle, z nie obciążonym wywiadem około- i poporodowym.
Drugi rodzaj choroby, na którą narażony jest organizm przedszkolaka to infekcje przewodu pokarmowego. Zwykle są to wirusowe nieżyty żołądkowo-jelitowe przebiegające z wymiotami i biegunką, czasem z gorączką. Ze względu na szybko występujące przy tym u dziecka objawy odwodnienia, bywa czasem konieczny pobyt w szpitalu. Zakażeń takich jest jednak znacznie mniej niż typowych infekcji przeziębieniowych.
Jeszcze słów parę o samym przedszkolaku i okresie przedszkolnym. Rodzice muszą pamiętać, że dziecko w tym czasie w sposób naturalny narażone jest na częstsze infekcje, ponieważ zdecydowanie więcej niż wcześniej kontaktuje się z rówieśnikami i osobami dorosłymi spoza bliskiej rodziny oraz z przenoszonymi przez nich czynnikami chorobotwórczymi. Dołączyć do tego należy jeszcze bliskość owych kontaktów (przytulanie, całowanie) i trudność w utrzymaniu higieny (brudne ręce, próbowanie, kosztowanie różnych rzeczy). Wspomnijmy, że nie jest to związane z samym przedszkolem – jakość opieki i stopień czystości w placówkach w Krakowie jest na wysokim poziomie.
Drugim aspektem mającym wpływ na częstość chorób u przedszkolaka jest dojrzewanie obrony immunologicznej w tym okresie, zarówno ogólnej jak i miejscowej – w górnych drogach oddechowych. Stąd u małego pacjenta infekcje przeziębieniowe mają taką łatwość do przewlekania się, czyli braku ustępowania pomimo zastosowanego typowego leczenia objawowego.
W takim razie co należy robić, aby jak najbardziej ograniczyć ilość infekcji wśród dzieci przedszkolnych? Na pewno trzeba pamiętać o szczepieniach, których kalendarz cały czas jest modyfikowany w związku z istniejącymi potrzebami oraz postępem, jaki dokonał się w wakcynologii (dziedzinie medycyny zajmującej się szczepieniami). Niestety szczepienia przeciw tym infekcjom w większości nie znajdują się w obowiązkowym, bezpłatnym programie. Należy tu wymienić szczepienia przeciwko grypie, przeciwko bakteriom tzw. otoczkowym - Haemophilus influenzae typu b, pneumokokom i menigokokom oraz przeciwko rotawirusom.
Wirusy odpowiedzialne za infekcje dróg oddechowych u dzieci w sprzyjających warunkach ułatwiają rozwój znacznie groźniejszych chorób bakteryjnych, które mogą wywoływać czasem bardzo poważne powikłania ogólnoustrojowe – w żargonie medycznym mówi się, że wirusy torują drogę bakteriom. Wspomniane bakterie otoczkowe są bardzo niebezpieczne dla organizmu małego dziecka, a infekcje przez nie wywołane – trudno leczące się. Z podanych trzech bakterii otoczkowych tylko szczepionka przeciwko Haemophilus influenzae typ b znajduje się od niedawna w obowiązkowym kalendarzu. Rotawirusy to najczęstszy patogen wywołujący ostrą biegunkę u dzieci przebiegającą z wymiotami, często gorączką, będącą najczęstszą przyczyną przyjęcia do szpitala wśród dzieci. Warto zatem planując edukację przedszkolną razem z pediatrą ustalić harmonogram szczepienia pociechy.
Co do innych sposobów ograniczania częstości infekcji warto jeszcze wspomnieć o tzw. preparatach immunomodulujących, potocznie zwanych uodparniającymi. Jest to temat bardzo kontrowersyjny i od razu trzeba stwierdzić, że nie istnieje preparat idealny. Po rozmowie ze specjalistami z immunologii można wręcz powiedzieć, że skuteczne działanie większości z nich należy poddać w wątpliwość. Ich stosowanie wymaga dużego doświadczenia i wiedzy, więc na pewno nie należy pochwalać ich zlecania „po omacku”.
Wracając do pytania postawionego na początku – możliwe jest łagodne pod względem chorobowym przeprowadzenie dziecka przez okres przedszkolny. Potrzeba tylko rozsądku i mądrości zarówno ze strony rodziców jak i prowadzącego lekarza pediatry.
lek. med. Andrzej Grudzień
Na początek kilka faktów. Warto się zastanowić czy „chorować” dla każdego znaczy to samo. Wg danych różnych autorów dziecko w wieku przedszkolnym może przebyć od 6 do 10 infekcji górnych dróg oddechowych w ciągu roku, niezależnie od tego, czy uczęszcza do jakiejś placówki wychowawczej.
To oznacza, że co najmniej raz na dwa miesiące może mieć objawy typowe dla wirusowej infekcji nosogardła (katar, kaszel, ból gardła, gorączka). Jeszcze raz podkreślmy, że chodzi o błahe zakażenia górnych dróg oddechowych, które nie trwają długo i nie wymagają hospitalizacji. Zwykle również infekcje te udaje się opanować bez potrzeby włączania antybiotyku. Powyższe informacje oraz kolejne dotyczą oczywiście przeciętnego dziecka w wieku przedszkolnym, nie chorującego przewlekle, z nie obciążonym wywiadem około- i poporodowym.
Drugi rodzaj choroby, na którą narażony jest organizm przedszkolaka to infekcje przewodu pokarmowego. Zwykle są to wirusowe nieżyty żołądkowo-jelitowe przebiegające z wymiotami i biegunką, czasem z gorączką. Ze względu na szybko występujące przy tym u dziecka objawy odwodnienia, bywa czasem konieczny pobyt w szpitalu. Zakażeń takich jest jednak znacznie mniej niż typowych infekcji przeziębieniowych.
Jeszcze słów parę o samym przedszkolaku i okresie przedszkolnym. Rodzice muszą pamiętać, że dziecko w tym czasie w sposób naturalny narażone jest na częstsze infekcje, ponieważ zdecydowanie więcej niż wcześniej kontaktuje się z rówieśnikami i osobami dorosłymi spoza bliskiej rodziny oraz z przenoszonymi przez nich czynnikami chorobotwórczymi. Dołączyć do tego należy jeszcze bliskość owych kontaktów (przytulanie, całowanie) i trudność w utrzymaniu higieny (brudne ręce, próbowanie, kosztowanie różnych rzeczy). Wspomnijmy, że nie jest to związane z samym przedszkolem – jakość opieki i stopień czystości w placówkach w Krakowie jest na wysokim poziomie.
Drugim aspektem mającym wpływ na częstość chorób u przedszkolaka jest dojrzewanie obrony immunologicznej w tym okresie, zarówno ogólnej jak i miejscowej – w górnych drogach oddechowych. Stąd u małego pacjenta infekcje przeziębieniowe mają taką łatwość do przewlekania się, czyli braku ustępowania pomimo zastosowanego typowego leczenia objawowego.
W takim razie co należy robić, aby jak najbardziej ograniczyć ilość infekcji wśród dzieci przedszkolnych? Na pewno trzeba pamiętać o szczepieniach, których kalendarz cały czas jest modyfikowany w związku z istniejącymi potrzebami oraz postępem, jaki dokonał się w wakcynologii (dziedzinie medycyny zajmującej się szczepieniami). Niestety szczepienia przeciw tym infekcjom w większości nie znajdują się w obowiązkowym, bezpłatnym programie. Należy tu wymienić szczepienia przeciwko grypie, przeciwko bakteriom tzw. otoczkowym - Haemophilus influenzae typu b, pneumokokom i menigokokom oraz przeciwko rotawirusom.
Wirusy odpowiedzialne za infekcje dróg oddechowych u dzieci w sprzyjających warunkach ułatwiają rozwój znacznie groźniejszych chorób bakteryjnych, które mogą wywoływać czasem bardzo poważne powikłania ogólnoustrojowe – w żargonie medycznym mówi się, że wirusy torują drogę bakteriom. Wspomniane bakterie otoczkowe są bardzo niebezpieczne dla organizmu małego dziecka, a infekcje przez nie wywołane – trudno leczące się. Z podanych trzech bakterii otoczkowych tylko szczepionka przeciwko Haemophilus influenzae typ b znajduje się od niedawna w obowiązkowym kalendarzu. Rotawirusy to najczęstszy patogen wywołujący ostrą biegunkę u dzieci przebiegającą z wymiotami, często gorączką, będącą najczęstszą przyczyną przyjęcia do szpitala wśród dzieci. Warto zatem planując edukację przedszkolną razem z pediatrą ustalić harmonogram szczepienia pociechy.
Co do innych sposobów ograniczania częstości infekcji warto jeszcze wspomnieć o tzw. preparatach immunomodulujących, potocznie zwanych uodparniającymi. Jest to temat bardzo kontrowersyjny i od razu trzeba stwierdzić, że nie istnieje preparat idealny. Po rozmowie ze specjalistami z immunologii można wręcz powiedzieć, że skuteczne działanie większości z nich należy poddać w wątpliwość. Ich stosowanie wymaga dużego doświadczenia i wiedzy, więc na pewno nie należy pochwalać ich zlecania „po omacku”.
Wracając do pytania postawionego na początku – możliwe jest łagodne pod względem chorobowym przeprowadzenie dziecka przez okres przedszkolny. Potrzeba tylko rozsądku i mądrości zarówno ze strony rodziców jak i prowadzącego lekarza pediatry.
lek. med. Andrzej Grudzień



(0)

Napisz komentarz